Reklama
HISTORIA

Apaszka z Milanówka, czyli jak jedwab zawojował Warszawę

W czasach, gdy luksus mierzono w metrach materiału i kolorze apaszki, jedwab z Milanówka był marzeniem wielu Polek. Ta opowieść to wspomnienie nie tylko wyjątkowego sklepu przy warszawskiej Chmielnej, ale także historia pasji, wynalazczości i niesprawiedliwości, która dotknęła twórcę jedwabnej potęgi – Henryka Witaczka.
Apaszka z Milanówka, czyli jak jedwab zawojował Warszawę
Milanówek - Stacja jedwabnicza rok 1933

Źródło: Wikipedia

W czasach, gdy luksus mierzono w metrach materiału i kolorze apaszki, jedwab z Milanówka był marzeniem wielu Polek. Ta opowieść to wspomnienie nie tylko wyjątkowego sklepu przy warszawskiej Chmielnej, ale także historia pasji, wynalazczości i niesprawiedliwości, która dotknęła twórcę jedwabnej potęgi – Henryka Witaczka.

Moda i kino na Chmielnej

Na ulicy Chmielnej w Warszawie, po prawej stronie patrząc od ul. Marszałkowskiej, ulokował się w latach 60. XX wieku sklep zakładów produkujących naturalny jedwab w Milanówku. Wówczas ulica nazywała się Rutkowskiego (komunistycznego bojownika), ale większość warszawiaków, mając w pamięci jej przedwojenną nazwę, nazywała tę ulicę Chmielną. Nieopodal sklepu w tych latach było kino „Atlantic” (wciąż zresztą tam stoi), które bardzo lubiłam i często tam bywałam. Dlaczego o tym piszę? Otóż było tak: kupowałam bilety do kina i jeśli było dużo czasu do seansu filmowego, wchodziłam do sklepu Milanówka. Sklep zaopatrzony był w bele materiałów, kawałki, tak zwane „resztki” lub „kupony” i wszelkiej wielkości, koloru i wzoru apaszki, chusteczki i chusty. Nic tu nie było tanie. Ileż ja tam zostawiłam pieniędzy! Odzież z naturalnego jedwabiu była w tych czasach siermiężnego socjalizmu szczytem luksusu i nawet posiadanie tylko maleńkiej apaszki na szyję, nawet gdy chusteczka ta była zakładana do dżinsów typu „Szariki”, mogła być wyrazem elegancji. Na pewno doskonałym pomysłem na elegancki prezent dla pana był jedwabny krawat.

Stanisława Witaczek / fot. Wikipedia

Narodziny jedwabnej potęgi

Firma produkująca polski jedwab została założona w 1924 r. w Milanówku jako Centralna Doświadczalna Stacja Jedwabiu, w willi pana Wilsona przy ulicy Piasta 13. Założyciel firmy Henryk Witaczek nauczył się w Gruzji hodowli jedwabników i produkcji jedwabiu. Po zakończeniu I wojny światowej wrócił do Polski i wraz z siostrą Stanisławą rozpoczął kursy hodowli jedwabników i hodowli morwy dla zainteresowanych. Nastąpiła w państwie polskim istna „gorączka jedwabna”. Sam minister komunikacji stwierdził, iż najlepszą osłoną torów kolejowych w Polsce będą żywopłoty morwowe. Wokół stacji kolejowych wycinano sosny i bzy, sadzono morwy, aby potem strzyc je z liści i gałązek.

Państwowe wsparcie i naukowe podstawy

W lipcu 1926 r. zostało zawiązane w Warszawie Towarzystwo Popierania Jedwabnictwa, mające na celu wznowienie i rozwój przemysłu jedwabniczego w Polsce, a więc przede wszystkim rozpowszechnienie hodowli drzew morwowych i jedwabników. Eksperymenty przeprowadzone w ciągu kilku lat przez Stację Doświadczalną w Milanówku u Witaczków wykazały, że warunki klimatyczne w Polsce sprzyjają wzrostowi drzew morwowych, hodowli jedwabników, a wyniki badań prowadzonych przez Pasteura w Ales we Francji dają możliwość bezpiecznej hodowli bez strat. Gwoli wyjaśnienia: około roku 1865 r. Ludwik Pasteur zainteresował się zakaźną chorobą jedwabników, zwaną pebryną. Zalecił selekcję oraz niszczenie zakażonych osobników. Początkowo wydawało się, że selekcja nie przynosi rezultatów. Okazało się, że obawiający się strat hodowcy nie stosowali się do rad naukowca, a nawet niektórzy skupowali chore owady i ponownie sprzedawali je jako zdrowe. Dalsze badania genialnego chemika naprowadziły go na trop wskazujący, że to gnijące liście morwy mogą być przyczyną chorób jedwabników i suszenie powinno wyeliminować epidemię. Na jego wynikach badań oparli się naukowcy z Milanówka.

W latach 30. XX wieku firma posiadała już sieć eleganckich sklepów. W 1935 r. na Targach Poznańskich Witaczek zaprezentował wysokiej jakości tkaninę spadochronową. Produkcja dla wojska była dużym sukcesem finansowym firmy.

Wojna, rozwój i brutalne represje

W chwili wybuchu wojny CDSJ produkowała 8 tysięcy metrów tkanin jedwabnych, spadochrony dla armii i posiadała 3 tys. hodowców. W 1946 r. tak pisano o Milanówku: 

„W 1924 roku Witaczek przystąpił do produkcji jedwabiu. Z drzewa wystrugał prymitywną rozwijalnię jedwabiu własnego pomysłu i krosna. I utkał pierwszą jedwabną tkaninę krajowej produkcji”.

W 1951 r. Henryk został uwięziony i skazany na 8 lat więzienia, przesiedział dwa. W czasach, gdy ja delektowałam się w sklepie przy ul. Rutkowskiego w Warszawie pięknem polskiego naturalnego jedwabiu, sprawca „gorączki jedwabnej” z Milanówka hodował gdzieś na mazowieckiej wsi paprykę i jeździł na targ do Grodziska aby ją sprzedać.

Dziedzictwo jedwabiu i artystyczne tradycje

Aby nie zakończyć mojej opowieści ponurym obrazem lat „błędów i wypaczeń”, dodam, że Milanówek był od początku miejscem pracy wielu interesujących specjalistów. Kilka lat temu miałam niewątpliwą przyjemność obserwacji pracy chałupniczki z ul. Poznańskiej w Warszawie, która w niewielkim pokoju miała rozstawioną długą ramę, na której rozpięta była jedwabna tkanina. Na tej tkaninie kobieta, dobierając odpowiedniej grubości pędzle, malowała bajeczne wzory. Niesamowita artystka, starsza pani, cicha i skromna, a jednak intrygująca w swojej pracy.

Henryk Witaczek ze swoją siostrą Stanisławą / fot. Wikipedia

Przeczytaj również:

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE Tynki gipsowe i tradycyjne, zapraszam do kontaktu 604415352Kompleksowe prace tynkarskie w Twoim domu.Od ponad 20 lat specjalizujemy się w wykonywaniu cementowo-wapiennych i gipsowych tynków maszynowych oraz tradycyjnych. Wyróżnia nas wieloletnie doświadczenie i wąska specjalizacja, dzięki której możesz zyskać pewność, że Twoje tynki będą wykonane bardzo szybko i solidnie. Nasz zespół tynkarski pracuje przede wszystkim na terenie województwa mazowieckiego. Realizujemy zlecenia zarówno w budynkach użyteczności publicznej oraz w magazynach, jak również w domach jednorodzinnych i mieszkaniach. Wszystko po to, by pomieszczenia były perfekcyjnie chronione przed czynnikami zewnętrznymi. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą oraz do kontaktu.Tynki maszynoweStworzone z myślą o tynkowaniu większych powierzchni, pozwalają na efektywniejsze zabezpieczanie ścian w porównaniu do metod klasycznych. Tynki maszynowe wykonuje się przy wykorzystaniu aplikacji maszynowych, dzięki czemu sam proces nakładania tynku jest bardzo szybki. Ten rodzaj tynków bywa często stosowany np. w hotelach czy w szpitalach, a także w innych budynkach wyróżniających się dużym metrażem. Co ważne, tynkowane maszynowe może przebiegać nawet 3 razy szybciej w porównaniu do tradycyjnego tynkowania z wykorzystaniem betoniarki. To optymalny wybór dla osób, którym zależy na maksymalnym skróceniu prac wykonawczych.Tynki cementowo-wapienneTradycyjne, solidne tynki, które można stosować zarówno we wnętrzach pomieszczeń, jak i na zewnątrz. Ich zaletą jest duża wytrzymałość i zapewnienie lepszej ochrony ścian przed pękaniem. Ponadto tynki cementowo-wapienne pochłaniają nadmiar wilgoci, a więc chronią przed rozwojem grzybów na ścianach. To optymalny wybór dla całego domu, w tym do miejsc typu kuchnia czy łazienka. Tynki cementowo-wapienne wyróżnia doskonała trwałość, dlatego często wybiera się je do pomieszczeń, w których łatwo o uszkodzenia mechaniczne, np. do warsztatów. Nakładanie takiego tynku jest jednak pracochłonne, dlatego warto wybierać do tego zadania doświadczoną ekipę.Tynki gipsoweUniwersalny sposób tynkowania ścian, który zapewnia perfekcyjnie gładką powierzchnię. Tynki gipsowe są jedną z najchętniej wybieranych metod gipsowania ścian oraz sufitów. Taki tynk gwarantuje uzyskanie maksymalnie gładkiej powierzchni w pomieszczeniu, dzięki czemu nie musisz stosować opcjonalnej warstwy gładzi. Jednocześnie tynki gipsowe wyróżniają się przyjaznym, ekologicznym składem, dlatego są częstym wyborem do domów czy mieszkań. Ułatwiają też utrzymanie optymalnego poziomu wilgotności w pomieszczeniach, a więc w efekcie powietrze w pokoju nie jest ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Nie powinno się jednak stosować ich w miejscach, w których wilgotność przekracza 70%.https://tynki-maszynowe.eu/ Jeśli jesteś zainteresowany usługami tynkowania w województwie mazowieckim, skontaktuj się z nami, by zarezerwować ekipę jeszcze dziś! Nie musisz czekać wiele miesięcy na wolny termin. W firmie Wukowicz pracuje aż 12 różnych ekip tynkarskich. Dzięki temu możemy zagwarantować ciągłość tynkowania w Warszawie i innych miastach na terenie województwa mazowieckiego. Postaw na dobrą jakość, sprawdzoną firmę i szybką realizację. Wybierz usługi tynkarskie PPHU Tynki Karol Wukowiczi ciesz się solidnym wykonaniem! 
Reklama
Reklama