Reklama

Brwinów: Burmistrz chce „odsunąć” las. Mieszkańcy oburzeni

Podczas sesji Rady Miejskiej burmistrz Brwinowa zaproponował odsunięcie ściany lasu od zabudowań w Otrębusach i Kaniach, argumentując to zagrożeniem pożarowym. Mieszkańcy i społecznicy stanowczo protestują, wskazując na ryzyko nieodwracalnej degradacji przyrody w imię wątpliwych korzyści.
Brwinów: Burmistrz chce „odsunąć” las. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy gminy Brwinów protestują przeciwko propozycji burmistrza dotyczącej wycinki lasu w Otrębusach i Kaniach w ramach ochrony przeciwpożarowej. / zdjęcie poglądowe

Źródło: pixabay.com

„Nie wiem, ile jeszcze potrzeba sygnałów, żeby zrozumieć, że to nie jest dobra droga. Las nie jest naszym wrogiem” – podkreślają mieszkańcy, którzy z niepokojem przyjmują propozycje ingerencji w lokalny ekosystem.

„Odsunąć las”? Mieszkańcy mówią „nie”

Propozycja burmistrza, aby w nawiązaniu do zagrożeń pożarowych rozważyć „odsunięcie ściany lasu” od zabudowań wzdłuż ul. Jeżynowej w Otrębusach oraz ul. Leśnej w Kaniach, wywołała falę krytyki. Mieszkańcy podczas sesji rady nie kryli oburzenia, wskazując na przewrotną logikę takich działań.

W opinii lokalnej społeczności oraz stowarzyszeń, m.in. Małej Wspólnoty, wycinanie drzew w imię ochrony przeciwpożarowej jest działaniem pozorowanym, które w rzeczywistości pogłębi problem suszy. „Wycinka lasu, który chłodzi i zatrzymuje wilgoć w środowisku, to genialny sposób na zwiększenie zagrożenia pożarowego” – komentują sarkastycznie mieszkańcy, przypominając o narastającym problemie wysychających studni i braku retencji wody w gminie.

Obawy przed „betonowaniem” lasów

Sceptycyzm wobec słów burmistrza wynika również z doświadczeń z przeszłości. Wielu mieszkańców obawia się, że stworzenie tzw. „pasa bezpieczeństwa” jest jedynie pierwszym krokiem do zmiany charakteru terenów zielonych na budowlane. „Magicznym sposobem pas bezpieczeństwa po kilku latach zamieni się w pas budowlany” – zauważają zaniepokojeni obywatele, wskazując, że w rejonie już wcześniej dochodziło do sporów o intensywną zabudowę kosztem terenów naturalnych.

Mieszkańcy podkreślają, że rozwiązaniem problemów z bezpieczeństwem powinna być mądra gospodarka wodna, odtwarzanie bagien i retencja, a nie „odsuwanie lasu” w sposób, który przypomina niebezpieczne eksperymenty. Wskazują oni, że budowa szerokich dróg (wspominano m.in. o planach przy ul. Jeżynowej) i infrastruktury w otulinie lasu jest priorytetem władz, który stoi w sprzeczności z ochroną przyrody.

Las jako wspólne dobro

Spór w Brwinowie jest częścią szerszego zjawiska zachodzącego w całym pasie południowo-zachodnim okolic Warszawy. Samorządy Podkowy Leśnej, Pruszkowa i Michałowic w ostatnich tygodniach złożyły stanowcze wnioski do Lasów Państwowych, domagając się rezygnacji z intensywnej gospodarki surowcowej. Podkreślają one, że lasy stały się „zielonymi płucami” regionu, gwarantującymi bezpieczeństwo klimatyczne.

Podczas gdy inne gminy starają się chronić swój drzewostan jako nieoceniony kapitał społeczny i przyrodniczy, propozycja władz Brwinowa jest postrzegana jako działanie wsteczne. Jak podsumowują aktywiści, walka o las to nie tylko troska o drzewa, ale o przyszłość mieszkańców, dla których kompleksy leśne są fundamentem bezpieczeństwa ekologicznego. Ostateczne decyzje zapadną przy tworzeniu Planu Urządzenia Lasu na lata 2028–2037, jednak już dziś wiadomo, że każda próba ingerencji w strukturę lasów będzie monitorowana przez czujne oczy lokalnej społeczności.

Czytaj więcej:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
Obserwuj Przegląd Regionalny na Facebooku
Reklama