Świdermajer, ruiny szpitala psychiatrycznego i ukryty w lesie kirkut, czyli Otwock w jeden dzień

0
214

Warto się wybrać na jeden dzień na drugą stronę Wisły. Otwock kusi słynnymi świdermajerami i rozległymi terenami zielonymi. Znajdą tu coś dla siebie również fani urbexu czy miłośnicy historii.

Jednodniowa wycieczka w okolice Warszawy to kusząca propozycja na letnie weekendy. Tym razem proponujemy wyprawę na drugą stronę Wisły. Aby uatrakcyjnić, a przy okazji skrócić trasę, którą pokonamy samochodem, przez Wisłę możemy przeprawić się promem w Gassach w gminie Konstancin-Jeziorna, choćby w jedną stronę. Wówczas lądujemy w Karczewie, który sąsiaduje z Otwockiem.

Architektura drewniana

Położone nad Świdrem miasto najbardziej znane jest z dawnej zabudowy sanatoryjno-uzdrowiskowej. Pod koniec XIX wieku, dzięki budowie Kolei Nadwiślańskiej, Otwock ze swoimi wyjątkowymi walorami klimatycznymi, które zawdzięczał rozległym sosnowym lasom, stał się atrakcyjnym miejscem do stawiania sanatoriów, willi czy domów letniskowych. Wówczas zaczęły powstawać pierwsze „świdermajery”, czyli drewniane budynki z bogato zdobionymi gankami, werandami, balkonami, nawiązujące do architektury szwajcarskiej. Ten styl, stworzony przez Michała Elwiro Andriollego, jest charakterystyczny dla budynków wznoszonych na przełomie wieku XIX i XIX na tzw. linii otwockiej. Drewniane „świdermajery” spotkać możemy nieopodal dworca PKP, przy ulicach Kościelnej czy Kościuszki. Na prowadzonej przez gminę Otwock stronie internetowej www.turystycznyotwock.pl znajdziemy mapki z oznaczeniem tras i interesujących punktów. Otwock ma też kilka ciekawych budynków murowanych. Jednym z nich jest willa Julia przy ul. Kościelnej. Kolejnym – dawny dom uzdrowiskowy (który miał być pierwotnie kasynem), w którym obecnie ma swą siedzibę Zespół Szkół Ogólnokształcących. Imponujący budynek sąsiaduje z zadbanym parkiem miejskim.

Miłośnicy murali też mają szansę znaleźć kilka ciekawych obiektów w mieście. Informacji można szukać na profilu „Otwockie Murale” na Facebooku.

Warto się wybrać na jeden dzień na drugą stronę Wisły. Otwock kusi słynnymi świdermajerami i rozległymi terenami zielonymi. Znajdą tu coś dla siebie również fani urbexu czy miłośnicy historii.
Willa Szeliga przy ul. Kościelnej. Zbudowana na początku XX wieku stała się ośrodkiem kulturalnym, społecznym i handlowym mieszkańców Otwocka.

Tajemnicze ruiny

Kolejnym wartym odwiedzenia punktem w Otwocku jest sanatorium Zofiówka. Polecamy dotarcie do niego leśną ścieżką prowadzącą przez najwyższe wzniesienie w Otwocku – Górę Meran.

Sanatorium Zofiówka powstało w 1908 roku jako pierwszy społeczny zakładu dla umysłowo chorych na terenie Otwocka. Dedykowany był ubogim, nerwowo i psychicznie chorym Żydom. W czasie wojny należał do sanatoryjnego getta, którego likwidację naziści przeprowadzili w sierpniu 1943 roku. Po wojnie budynki Zofiówki pełniły rolę socjalistycznego ośrodka szkoleniowego, a od 1955 r. szpitala gruźliczego. W 1985 roku zakład wrócił do swoich pierwotnych założeń i stał się filią Zespołu Neuropsychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Zagórzu, a później również ośrodkiem leczenia uzależnień. Od lat budynki stoją opuszczone, a Gmina Wyznaniowa Żydowska upomina się o swoje mienie przed sądem. Rozległy główny pawilon sanatorium nie jest zabezpieczony, a popadający w ruinę dawny zakład leczniczy z dość niezwykłą historią budzi spore zainteresowanie nie tylko fanów urbexu.

Warto się wybrać na jeden dzień na drugą stronę Wisły. Otwock kusi słynnymi świdermajerami i rozległymi terenami zielonymi. Znajdą tu coś dla siebie również fani urbexu czy miłośnicy historii.
Wnętrza ruin „Zofiówki” w wielu miejscach zostały ozdobione przez grafficiarzy

Kirkut ukryty w lesie

Miejscem spoczynku żydowskich pacjentów otwockich szpitali i sanatoriów był cmentarz w Karczewie-Anielinie, zwany potocznie „otwockim”. Żydzi mieszkający na stałe w Otwocku byli bowiem chowani na bardziej oficjalnym cmentarzu żydowskim w Karczewie. Warto zjechać z głównej drogi i poszukać zabytkowego kirkutu ukrytego w lesie na przedłużeniu ulicy Hrabiego. Cmentarz został zdewastowany przez Niemców podczas II wojny światowej, ale i tak ocalało około 900 macew. Kolejne zniszczenia i kradzieże przyniósł okres PRL, kiedy dodatkowo przez teren cmentarza poprowadzono linię wysokiego napięcia.

Warto się wybrać na jeden dzień na drugą stronę Wisły. Otwock kusi słynnymi świdermajerami i rozległymi terenami zielonymi. Znajdą tu coś dla siebie również fani urbexu czy miłośnicy historii.
Część lepiej zachowanych macew zawiera ciekawe detale

Do lasu i nad rzekę

Cmentarz znajduje się już na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Ten obszar przyrodniczy docenią z pewnością miłośnicy dwóch kółek lub pieszych wycieczek. Szczegółowe informacje o tym, co możemy zobaczyć na terenie parku, znajdują się na stronie www.parkiotwock.pl. Fani aktywnego wypoczynku mogą również popływać kajakiem po Świdrze. Otwock ma też nad rzeką miejską plażę.

To tylko kilka ciekawych propozycji na spędzenie czasu w dawnym letnisku. Propozycje konkretnych tras zwiedzania miasta pieszo czy rowerem znajdziemy na stronie urzędu gminy www.otwock.pl.

Zachęcamy do obejrzenia naszej galerii zdjęć.

Czytaj również: Gdzie sztuka czai się wśród zieleni – magiczny ogród pod Brwinowem

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz
Podaj swoje imię