Muzyka daje mi siłę

0
188

Skrzypce elektryczne są potężną bronią w jej rękach. Ilona Perz-Golka urzeka publiczność swoją muzyką, wdziękiem i talentem. Mieszkanka Sękocina nagrała płytę „Timeless”, a 28 marca w Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu odbędzie się koncert „YLO Violin Symfonicznie”.

O muzyce, planach i napiętym grafiku z artystką rozmawia Artur Szpuda.

Dużo Pani koncertuje, ale udało się znaleźć czas na nagranie płyty. Co można usłyszeć na „Timeless”?

Tak, to prawda, ten rok rozpoczęłam dosyć intensywnie, mam dużo koncertów, w tym radiowych transmisji na żywo oraz występów w telewizji, podczas których skupiam się głównie na utworach z mojej płyty „Timeless”. Pod koniec 2019 roku znalazłam jednak czas, by zebrać kompozycje i wydać je na płycie. Muzyka powstawała na przestrzeni kilku lat i jest owocem mojej własnej wizji artystycznej oraz współpracy z kompozytorami: Irkiem Dregerem, Radosławem Rozbickim i Piotrem Opatowiczem. Usłyszymy na niej muzykę instrumentalną ze skrzypcami elektrycznymi, zróżnicowaną brzmieniowo, od romantycznych ballad po bardzo energetyczne dźwięki elektroniczne.

Skrzypce elektryczne w Pani rękach to potężna broń. Zaczęła Pani grać w wieku 7 lat i ta piękna przygoda trwa. Bywa Pani zmęczona?

Oczywiście, odczuwam czasami fizyczne zmęczenie, zwłaszcza po serii koncertów, ale o zmęczeniu artystycznym nie ma mowy. Muzyka daje mi dużo radości i siły, zwłaszcza, że jest całym moim życiem. Na skrzypcach gram od dziecka i jest to dla mnie tak naturalne jak pisanie i czytanie.

Zagranie kilku lub kilkunastu utworów
na żywo podczas koncertu wymaga
dużego obycia scenicznego oraz dobrej kondycji fizycznej

Skrzypce elektryczne są potężnym instrumentem, bo pozwalają na dowolne kreowanie brzmienia przy użyciu efektów np. takich jak w gitarze elektrycznej. To zdecydowanie zwiększa możliwości kompozycyjne i wykonawcze, co słychać podczas moich koncertów.

Koncertuje Pani w Polsce, Europie i Ameryce. Pozostała chyba tylko Australia. Jak to jest mieć cały muzyczny świat u stóp?

To bardzo przyjemne uczucie i bardzo się cieszę, że mogę trafiać do dużej liczby odbiorców. Muzyka nie zna granic a podróże te są dla mnie inspiracją do komponowania. Przykładem jest mój utwór „Breath of Time”, w którym słychać motywy muzyki arabskiej, a sam teledysk został nakręcony na pustyni Rub Al Khali niedaleko Dubaju.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że wychodzi Pani na scenę, gra koncert i wszystko jest idealnie. Zapewne są jednak trudne dni, a trasy koncertowe są męczące. Są chwile kryzysu?

Kluczem do sukcesu jest systematyczne ćwiczenie na skrzypcach, zmęczenie oczywiście przychodzi, ale nie miewam momentów krytycznych. Każdy koncert sprawia, że chcę grać więcej i więcej. Dużo ćwiczę i mogłoby się wydawać, że jest to łatwa sprawa… ale tak nie jest. Zagranie kilku lub kilkunastu utworów na żywo podczas koncertu wymaga dużego obycia scenicznego oraz dobrej kondycji fizycznej. Dla mnie nie jest to trudne, gdyż na scenie czuję się swobodnie i wiem, że muzyką potrafię wiele przekazać.

Jakie są Pani najbliższe plany? Gdzie można Panią spotkać?

Może zacznę od najważniejszego wydarzenia muzycznego w tym roku, czyli „YLO Violin Symfonicznie”. 28 marca, wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu zagram utwory z mojej płyty „Timeless”. Zostały one specjalnie zaaranżowane muzycznie w wersji na orkiestrę symfoniczną ze skrzypcami elektrycznymi przez pana Marka Czekałę.

Poza tym wielkim wydarzeniem, zagram wiele koncertów na terenie całej Polski i Europy, o których na bieżąco informuję w swoim mediach społecznościowych (Facebook: Ylo.violin; Instagram: @ylo_violin)

W niedługim czasie planuję nagranie teledysków do „Fragrant Night” i „Latino Story”. Będzie można je zobaczyć na moim kanale na YouTube (YloViolin).

Nie możemy pominąć kwestii Pani miejsca zamieszkania. Co Panią urzekło w Sękocinie?

W Sękocinie urzekło mnie piękno lasu, przyrody oraz przestrzeń. To otoczenie sprzyja rozwojowi artystycznemu i duchowemu. Tutaj powstają moje kompozycje i tu przygotowuję się do moich występów. A po licznych podróżach koncertowych znajduję tu spokój i wytchnienie oraz ładuję baterie na następne. Uwielbiam wracać do „mojego” lasu.

28 marca w Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu Ilona Perz-Golka zagra koncert „Ylo Violin Symfonicznie”. Podczas wydarzenia zostaną zaprezentowane utwory z jej płyty „Timelees”, które łączą muzykę nowoczesną na skrzypcach elektrycznych z Orkiestrą Symfoniczną. Zapowiada się wspaniała uczta artystyczna.