Gol w ostatniej sekundzie odwrócił losy meczu

To był mecz pełen emocji, zwrotów akcji i dramaturgii do ostatniego gwizdka. Pogoń Siedlce, walcząca o utrzymanie w Betclic 1. Lidze, sięgnęła po bezcenne zwycięstwo w starciu ze Zniczem Pruszków, zdobywając gola w... ostatniej akcji meczu!
Gol w ostatniej sekundzie odwrócił losy meczu
Wygrana z Zniczem to pierwsze domowe zwycięstwo Pogoni od listopada.

Autor: Rafał Wysocki

Źródło: mpkpogonsiedlce.pl

Choć Znicz miał swoje szanse, to gospodarze pokazali więcej determinacji i wiary w końcowy sukces.

Szybki cios Pogoni

Już od pierwszych minut gospodarze narzucili wysokie tempo. Choć to Znicz jako pierwszy zagroził bramce – już w 5. minucie stworzył groźną sytuację – to Pogoń jako pierwsza znalazła drogę do siatki. W 14. minucie Miłosz Drąg wykorzystał chaos po dośrodkowaniu Karola Podlińskiego i strzałem z ostrego kąta pokonał Piotra Misztala.

Goście próbowali szybko odpowiedzieć, ale pewna gra Jakuba Lemanowicza oraz nieskuteczność strzelców Znicza nie pozwoliły na wyrównanie przed przerwą. Trener Grzegorz Szoka nie ukrywał rozczarowania pierwszą połową:
„Wiedzieliśmy, że Pogoń ma mocne stałe fragmenty. Mimo to daliśmy się zaskoczyć” – mówił po meczu.

Znicz wraca do gry

Po zmianie stron pruszkowianie wrócili z nową energią. Agresywna gra w środku pola i kilka groźnych ataków przyniosły wyrównanie – w 72. minucie Michał Pawlik wykorzystał zamieszanie pod bramką Pogoni i doprowadził do remisu 1:1. Wydawało się, że Znicz – podobnie jak w starciu z Odrą Opole – odwróci losy meczu.

Jednak tym razem to Pogoń miała ostatnie słowo. Gdy wszyscy czekali na gwizdek kończący mecz, Karol Podliński – były gracz Znicza – wykończył idealną wrzutkę i w 95. minucie zapewnił swojej drużynie trzy punkty.
„Tym razem to my mieliśmy szczęście w końcówce. Piłka bywa przewrotna” – skwitował trener Pogoni.

Byli znajomi

Spotkanie miało dodatkowy smaczek – na boisku pojawili się zawodnicy, którzy w przeszłości grali w barwach przeciwnika. Lukáš Hrnčiar, Damian Jakubik i Karol Podliński reprezentowali kiedyś Znicz, z kolei asystent trenera Szoki, Maciej Soroka, był wcześniej członkiem sztabu Pogoni.

Walka trwa

Wygrana z Zniczem to pierwsze domowe zwycięstwo Pogoni od listopada i niezwykle cenne trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie. Siedlczanie awansowali na 17. miejsce i tracą już tylko dwa oczka do bezpiecznej strefy. Znicz Pruszków za to pozostaje w środku tabeli, ale taka porażka komplikuje plany związane z ewentualną grą w barażach o Ekstraklasę. „Trzeba to wziąć na klatę i pracować dalej” – podsumował trener Szoka.

Czytaj więcej:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!