Reklama

Tragedia na torach w Ursusie. Prokuratura ujawnia okoliczności śmierci 16-latka na torowisku

Oficjalne wyniki sekcji zwłok szesnastolatka znalezionego na torach w rejonie stacji PKP Ursus Niedźwiadek rzucają nowe, dramatyczne światło na to zdarzenie. Śledczy jednoznacznie potwierdzili, że do zgonu nastolatka nie przyczyniło się potrącenie przez maszynę, lecz porażenie prądem o wysokim napięciu i upadek z dużej wysokości.
Tragedia na torach w Ursusie. Prokuratura ujawnia okoliczności śmierci 16-latka na torowisku
Tragedia miała miejsce na linii kolejowej R1 w rejonie stacji PKP Ursus Niedźwiadek, gdzie w wyniku porażenia prądem z sieci trakcyjnej zginął 16-letni chłopak.

Autor: Tymoteusz Janczak

Prokuratura potwierdziła przyczynę śmierci 16-latka na stacji Ursus Niedźwiadek. Nastolatek został porażony prądem i spadł z dachu pociągu.

Oficjalne ustalenia śledczych i wyniki sekcji zwłok

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, 3 maja, krótko po godzinie 18:00 na kluczowej linii kolejowej R1, która łączy stację Warszawa Wschodnia ze Skierniewicami. Na międzytorzu w rejonie stacji PKP Ursus Niedźwiadek, dokładnie pomiędzy torami wykorzystywanymi przez ruch podmiejski a linią dalekobieżną, dostrzeżono bezwładne ciało nastolatka. Na pomoc natychmiast ruszyli świadkowie znajdujący się w pobliżu, a na miejsce niezwłocznie wezwano wyspecjalizowane służby ratunkowe. Pomimo natychmiastowej i trwającej prawie godzinę reanimacji, życia młodego chłopca nie udało się uratować.

Początkowo dokładne okoliczności i bezpośrednia przyczyna tej tragedii nie były w pełni jasne dla opinii publicznej. Przybyli na miejsce funkcjonariusze oraz przedstawiciele służb ratunkowych zwracali jednak uwagę, że obrażenia na ciele nastolatka nie nosiły cech charakterystycznych dla potrącenia przez rozpędzony skład kolejowy. Obecnie wszelkie wątpliwości zostały rozwiane przez organy ścigania. Jak przekazał prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie:

„[...] sekcja zwłok wykluczyła potrącenie nastolatka przez skład kolejowy.”

Tym samym prokuratura oficjalnie potwierdziła, że bezpośrednią przyczyną śmierci nastolatka było porażenie prądem, a następnie upadek z wysokości dachu składu. Oficjalne stanowisko śledczych potwierdza wcześniejsze przypuszczenia dziennikarzy, że tragedia ta bezpośrednio wiązała się z uprawianiem tak zwanego „train surfingu”.

Rekonstrukcja tragicznego wieczoru na stacji Ursus Niedźwiadek

W celu dokładnego odtworzenia przebiegu zdarzeń, w toku drobiazgowego śledztwa zabezpieczono materiały z monitoringu wizyjnego funkcjonującego w rejonie stacji kolejowej. Dodatkowo śledczy przesłuchali kluczowych świadków oraz maszynistów pociągów, którzy w tym krytycznym czasie przejeżdżali przez stację Ursus Niedźwiadek. Podjęte czynności pozwoliły precyzyjnie ustalić moment, w którym 16-latek znalazł się na torowisku.

Z ustaleń wynika, że nastolatek najprawdopodobniej podróżował na dachu pociągu jadącego w kierunku Pruszkowa. Skład ten zatrzymał się na stacji PKP Ursus Niedźwiadek. Prawdopodobnie w trakcie jego zatrzymywania się lub ruszania z peronu doszło do porażenia chłopca prądem z sieci trakcyjnej. W wyniku uderzenia ładunku elektrycznego nastolatek spadł na międzytorze po prawej stronie dla kierunku jazdy pociągu. Co dramatyczne, dopiero po odjeździe pociągu pasażerowie zgromadzeni na peronie dostrzegli leżące ciało i podjęli próbę ratunku. W związku ze śmiercią 16-latka nikt nie został zatrzymany ani nie usłyszał zarzutów, a śledczy nadal wyjaśniają pełne okoliczności.

Drugi wypadek na tej samej trasie – horror w Parzniewie

Zaledwie dwie godziny po tragedii w Ursusie, na tej samej linii kolejowej doszło do kolejnego, niemal bliźniaczego incydentu. Po godzinie 20:20 maszynista pociągu Kolei Mazowieckich o numerze KM 91990 otrzymał niepokojącą informację, że na dachu kierowanego przez niego składu mogą przebywać nieuprawnione i niezidentyfikowane osoby. Służby ratunkowe podjęły natychmiastowe działania i w rejonie miejscowości Parzniew w powiecie pruszkowskim odnalazły 18-latkę.

Młoda kobieta miała widoczne obrażenia powstałe na skutek upadku oraz poważne poparzenia wywołane działaniem łuku elektrycznego. 18-latka miała więcej szczęścia – przeżyła to zdarzenie i została przetransportowana do szpitala. Przed odwiezieniem przez zespół ratownictwa medycznego zdążyła przyznać policjantom, że podróżowała na dachu pociągu i spożywała tam alkohol. W jej przypadku również nie stwierdzono śladów potrącenia przez skład.

Oba te zdarzenia zostały sklasyfikowane jako ewidentne przykłady „train surfingu”, czyli śmiertelnie niebezpiecznego procederu polegającego na przemieszczaniu się na zewnętrznych elementach pociągów.

Czytaj więcej:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
Reklama