Poznaj historię druhów z OSP Brwinów, którzy dołączyli do akcji Łatwogang. Zobacz, jak strażacy wspierają małych wojowników w walce z nowotworami.
Wielki finał akcji Łatwogang i Cancer Fighters
Akcja zainicjowana przez popularnego twórcę internetowego „Łatwogang” błyskawicznie stała się ogólnopolskim fenomenem, mobilizując tysiące osób do wsparcia podopiecznych fundacji Cancer Fighters. Celem zbiórki na portalu Siepomaga.pl było zebranie funduszy na leczenie i rehabilitację „Małych Wielkich Wojowników” – dzieci, które każdego dnia mierzą się z chorobami nowotworowymi.
Sukces akcji przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Zebrane miliony złotych to jednak nie wszystko – równie ważny okazał się symboliczny gest jedności. Dziesiątki osób publicznych, influencerów, a teraz także lokalni bohaterowie, zdecydowali się na odważny krok: pozbycie się włosów, by pokazać chorym maluchom, że brak fryzury wynikający z chemioterapii to powód do dumy i znak walki, a nie wstydu.
OSP Brwinów wchodzi do gry: „Nie zwalniamy tempa”
Mimo że oficjalna transmisja na żywo promująca zbiórkę dobiegła końca, strażacy z OSP Brwinów uznali, że ich pomoc nie może się na tym skończyć. W mediach społecznościowych jednostki pojawił się poruszający wpis, który zelektryzował mieszkańców gminy.
„WALCZYMY Z RAKIEM! Pomimo zakończonego live'a, my nie zwalniamy tempa! Nasza jednostka dołącza do akcji, bo walka z rakiem trwa każdego dnia. Jesteśmy z Wami - Mali WIELCY Wojownicy!” – przekazali druhowie z Brwinowa.
Decyzja o wspólnym goleniu głów zapadła spontanicznie, ale z pełnym przekonaniem. Strażacy, którzy na co dzień ryzykują zdrowiem w akcjach ratowniczych, tym razem postanowili oddać hołd najmłodszym pacjentom oddziałów onkologicznych.
Jak możesz wesprzeć Małych Wielkich Wojowników?
Choć maszynki w brwinowskiej remizie już ucichły, pomoc nadal jest potrzebna. Każdy może dołożyć swoją cegiełkę do zbiórki, która zasila konto fundacji Cancer Fighters. Pieniądze są przeznaczane na nowoczesne terapie, sprzęt medyczny oraz wsparcie psychologiczne dla dzieci i ich rodzin.
























Napisz komentarz
Komentarze