Reklama

Fotoradar w Alejach Jerozolimskich znów zniszczony. Trzecia dewastacja w Warszawie

Kolejny atak na jeden z najbardziej kontrowersyjnych fotoradarów w stolicy. W nocy z 2 na 3 stycznia 2026 roku urządzenie w Alejach Jerozolimskich zostało skutecznie unieruchomione.
Fotoradar w Alejach Jerozolimskich znów zniszczony. Trzecia dewastacja w Warszawie
Fotoradar w Alejach Jerozolimskich znów zniszczony! To już trzecia dewastacja tego samego urządzenia.

Źródło: Chat GPT

Policja prowadzi czynności, a emocje wokół urządzenia nie słabną.

Fotoradar w Alejach Jerozolimskich ponownie zaatakowany

W nocy z 2 na 3 stycznia 2026 roku w Alejach Jerozolimskich w Warszawie doszło do kolejnej dewastacji fotoradaru zlokalizowanego w rejonie numeru 239, w pobliżu skrzyżowania z ul. Ryżową. Nieznany sprawca lub sprawcy oblali obudowę oraz obiektyw urządzenia białą substancją, prawdopodobnie farbą, całkowicie uniemożliwiając jego działanie.

Od wczesnych godzin porannych na miejscu pracują funkcjonariusze Policji, którzy zabezpieczają teren i prowadzą czynności wyjaśniające. Na ten moment nie ma informacji, czy monitoring w okolicy zarejestrował sprawców zdarzenia.

„Zapracowany” fotoradar w Ursusie

Fotoradar został po raz pierwszy zamontowany w połowie listopada 2024 roku na odcinku Alej Jerozolimskich w dzielnicy Ursus, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Szeroka, wielopasmowa arteria od lat prowokowała kierowców do szybszej jazdy, co niemal natychmiast znalazło odzwierciedlenie w statystykach.

W niespełna miesiąc od uruchomienia urządzenie zarejestrowało blisko 8 tysięcy wykroczeń. Od 14 listopada 2024 roku do końca stycznia 2025 roku liczba przekroczeń prędkości przekroczyła 12,5 tysiąca. To właśnie te dane sprawiły, że fotoradar zaczęto określać jako jeden z najbardziej „zapracowanych” w Warszawie.

Urządzenie zostało ustawione na wniosek Zarządu Dróg Miejskich i od początku stało się symbolem sporu o sens i sposób egzekwowania przepisów w tej części miasta.

Seria dewastacji i nieuchwytni sprawcy

Popularność fotoradaru szybko przerodziła się w niechlubną sławę. Pierwsze poważne uszkodzenie odnotowano na początku 2025 roku. Wówczas urządzenie zostało zniszczone i zdemontowane, a straty oszacowano na około 30 tysięcy złotych.

Po naprawie fotoradar wrócił na swoje miejsce w kwietniu 2025 roku, jednak działał niewiele ponad dobę. Został ponownie uszkodzony — według wcześniejszych doniesień sprawca miał uderzać w urządzenie narzędziem przypominającym siekierę. Kolejne miesiące przynosiły następne próby montażu, wzmacniania konstrukcji oraz zabezpieczania okolicy monitoringiem. Mimo to fotoradar regularnie znikał z ruchu, a sprawcy pozostawali nieuchwytni.

Testowy powrót i szybki koniec

Jak informował CANARD, 23 grudnia 2025 roku fotoradar w rejonie Al. Jerozolimskich 239 został ponownie zamontowany i objęty całodobowym monitoringiem. Urządzenie miało pracować w trybie testowym przed pełnym wdrożeniem operacyjnym.

Nie minęły jednak nawet dwa tygodnie, a doszło do kolejnego aktu wandalizmu. Tym razem dewastacja miała charakter inny niż poprzednie — zamiast mechanicznego uszkodzenia, urządzenie zostało „oślepione” poprzez zalanie farbą.

W świetle obowiązujących przepisów celowe zniszczenie lub uszkodzenie cudzego mienia może być kwalifikowane jako czyn z art. 288 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Obecnie policja wyjaśnia okoliczności najnowszego zdarzenia. Pozostaje pytanie, jak długo jeszcze fotoradar będzie wracać na Aleje Jerozolimskie i czy kolejne zabezpieczenia okażą się skuteczne. Jedno jest pewne — historia tego urządzenia jeszcze się nie zakończyła.

Czytaj więcej:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Ppp 03.01.2026 15:50
Społeczeństwo powiedziało NIE! Skoro urzędnicy upierają się przy swoim, to sami powinni ponosić koszty swojego uporu. Pamiętam, że po pierwszym zniszczeniu było wiele komentarzy nt. niewłaściwego usytuowania - miejscowi wskazali kilka ważniejszych miejsc, gdzie powinien być. Pozdrawiam.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!