Piotr Misztal swoją piłkarską karierę rozpoczynał w Olimpii Warszawa, skąd szybko przeniósł się do Korony Kielce. To właśnie w tym klubie w sezonie 2006/2007 bramkarzowi udało się zadebiutować na najwyższym szczeblu ligowym w Polsce, kiedy to pojawił się na murawie w spotkaniu przeciwko Zagłębiu Lubin. Po okresie spędzonym w Kielcach trafił do Naprzodu Jędrzejów, GLKS-u Nadarzyn i wreszcie, w rozgrywkach 2011/2012, do Znicza Pruszków. Po 30 występach w II Lidze kolejnym jego etapem był GKS Tychy, potem krótko Nadwiślan Góra i od sezonu 2015/2016 nieprzerwanie reprezentował już barwy pruszkowskiego Znicza. Aż do teraz.
– Dzisiaj dobiegła końca moja umowa ze ZNICZEM PRUSZKÓW, więc pora się pożegnać. Chciałbym podziękować wszystkim, z którymi przeżywałem wszystkie sukcesy i porażki w ciągu tych 11+1 lat. Prezesowi Sylwiuszowi Mucha Orlińskiemu za to, że 12x zaufał mi, podpisując kolejne kontrakty. Robertowi Kochańskiem za wciągnięcie w tryby i dobrą organizację pracy w szkołach. Markowi Milankiewiczowi za niezliczone wojny, jakie stoczyliśmy w słusznej wierze, bo zależało nam by boisko miało jak najlepszą jakość. Pracownikom klubu i członkom zarządu, którzy walczyli, by ten klub przy ograniczonych względem rywali możliwościach mógł grać zawsze jak najwyżej. Kibicom, którzy późno, bo późno, ale w końcu stworzyli bardzo fajną ekipę, która wspiera widocznie Znicza z trybun w domu i na wyjazdach – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych Piotr Misztal. – Bardzo dziękuję trenerom – Mariuszowi Pawlakowi, Dariuszowi Banasikowi, Arielowi Jakubowskiemu, Robertowi Kochańskiemu, ŚP Andrzejowi Prawdzie, Tomaszowi Matuszewskiemu, Arturowi Węsce, Danielowi Kokosińskiemu, Arturowi Januszewskiemu, Zbyszkowi Kowalskiemu, Piotrkowi Kobiereckiemu, Mariuszowi Misiurze, Grzegorzowi Szoce, Łukaszowi Smolarowowi i ich Asystentom, którzy byli fachowcami i robili wszystko dla dobrego wyniku Znicza. Trenerom bramkarzy Pawłowi Pazdanowi, Mariuszowi Liberdzie i Mateuszowi Wójcikowi, którzy byli bardzo dobrymi specjalistami, ale przede wszystkim super ludźmi. No i przede wszystkim zawodnikom, z którymi grałem, a z wieloma z nich połączyły nas więzi nie tylko zawodowe. Raca, Martin, Machal, Moskwa, Bochen, Zjawka, Aro, Mycha, Długi, Kubica, Wojdi, Pomor, Grudzień, Wujo, Firek, Wiciu, Miłosz, Radek, czy ostatnio Koper, Soczi, Maczek, Pawliczek – Dziękuję. Za setki meczów, tysiące godnych zapamiętania momentów i ciekawych historii trudnych do uwierzenia. Moim przyjaciołom i RODZINIE, która zawsze mnie wspierała i przeżywała bardziej niż ja kolejne mecze Znicza. Za ich wyrozumiałość gdy Znicz, szkoły i akademia zabierały mnie 7 dni w tygodniu. Dziękuję i do zobaczenia.
Doświadczenie i skuteczność
Znicz traci nie tylko doświadczonego zawodnika. Mniej więcej w tym samym czasie Polonia Warszawa ogłosiła, że jej nowym piłkarzem został Krystian Tabara.
24-letni pomocnik pojawił się w Zniczu w sezonie 2017/2018. Z drużyny juniorów udało mu się przebić do ekipy seniorskiej. Łącznie rozegrał dla Znicza 165 meczów na różnych szczeblach rozgrywkowych, notując 14 bramek i 15 asyst. W minionym sezonie 5-krotnie wpisał się na listę strzelców i dołożył do tego 6 asyst.
– Z Polonią ścierałem się przez te ostatnie trzy lata dość często. Znam ten klub, znam zawodników. Wszystko okaże się w praniu, ale jestem dobrej myśli. Tak naprawdę Polonia od początku była w mojej głowie. To był kierunek, który chciałem obrać po zakończeniu sezonu – powiedział nowy gracz Czarnych Koszul.



Napisz komentarz
Komentarze