Reklama

Wypadek w Otrębusach: Ford wjechał pod koparkę na przejeździe WKD

We wtorek po południu doszło do niezwykle niebezpiecznego zdarzenia na przejeździe kolejowym w powiecie pruszkowskim. Rozpędzony samochód dostawczy zderzył się z pracującą na torach maszyną, po czym przewrócił się na bok, całkowicie paraliżując okoliczny ruch.
Wypadek w Otrębusach: Ford wjechał pod koparkę na przejeździe WKD
Ślady po przewróconym na bok samochodzie dostawczym marki Ford blokującym przejazd kolejowy WKD na ulicy Natalińskiej w Otrębusach po zderzeniu z koparką torową.

Autor: Tymoteusz Janczak

Groźne zderzenie w Otrębusach na ul. Natalińskiej. Dostawczy ford zderzył się z koparką i przewrócił na bok. Sprawdź szczegóły wypadku na przejeździe WKD.

Groźne zderzenie na przejeździe WKD w Otrębusach

Do niebezpiecznego wypadku doszło 19 maja 2026 roku o godzinie 14:52 na ulicy Natalińskiej w Otrębusach. Na przejeździe kolejowym Warszawskiej Kolei Dojazdowej (WKD) samochód dostawczy marki Ford zderzył się z koparką prowadzącą prace na torach. Maszyna torowa poruszała się w kierunku Grodziska Mazowieckiego, natomiast do uderzenia doszło w rejonie torowiska prowadzącego w stronę Warszawy.

Siła zderzenia była na tyle duża, że nieduże auto dostawcze przewróciło się na bok, blokując zarówno przejazd kolejowy, jak i drogę dla innych uczestników ruchu. Zgłoszenie o wypadku natychmiast postawiło na nogi lokalne służby ratunkowe, które ruszyły w kierunku Otrębus, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia i udzielić pomocy ewentualnym poszkodowanym.

Ford wjechał prosto pod maszynę torową

Ze wstępnych ustaleń policji oraz relacji świadków wyłania się dramatyczny przebieg zdarzenia. Pojazd dostawczy z pełną prędkością wjechał na przejazd kolejowy wprost pod nadjeżdżającą maszynę torową, która znajdowała się już bezpośrednio przy przejeździe. Jak podkreślają strażacy, kierowcy jadący z naprzeciwka wykazali się odpowiednią czujnością i w tym czasie już stali przed torowiskiem.

„Kierujący pojazdem samodzielnie opuścił pojazd, przed przybyciem służb. Nie wymagał pomocy medycznej” – relacjonuje Ochotnicza Straż Pożarna z Brwinowa. Szczęśliwie, mimo fatalnie wyglądającego obrotu spraw i wywrócenia się pojazdu na bok, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Służby w akcji i paraliż komunikacyjny

Na miejsce wypadku skierowano liczne siły i środki. W akcji ratunkowej oraz usuwaniu skutków kolizji brały udział zastępy straży pożarnej, w tym GCBA Scania z OSP Brwinów, GCBA Scania oraz ciężki samochód ratownictwa technicznego SCRt Scania z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Pruszkowie. Obecne były także dwa Zespoły Ratownictwa Medycznego, policja, pracownicy WKD oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), którzy zabezpieczali teren.

W wyniku kolizji ruch pociągów WKD oraz pojazdów kołowych na ulicy Natalińskiej został całkowicie wstrzymany. Pasażerowie lokalnej kolei musieli liczyć się z dużymi opóźnieniami oraz zmianami w organizacji ruchu, a kierowcy byli zmuszeni do szukania objazdów. Służby sprawnie uporały się z neutralizacją skutków zderzenia i przywróceniem normalnego funkcjonowania podmiejskiej kolejki oraz drogi – utrudnienia w rejonie przejazdu zakończono około godziny 16:30.

Kto odpowiada za spowodowanie kolizji?

Sprawa wzbudziła spore poruszenie i dyskusję dotyczącą oznakowania przejazdu i pierwszeństwa na torach. „Brak znaku STOP. kto był sprawcą kolizji ?” – dopytuje w mediach społecznościowych jeden z internautów. W odpowiedzi na te wątpliwości inny komentujący zauważa: „jak działa SSP to nie ma prawa stać znak Stop, a są miejsca gdzie i tak stoi”.

Kwestię przepisów i zachowania bezpieczeństwa jednoznacznie wyjaśniają jednak ratownicy z OSP Brwinów. „Nawet jeśli nie ma znaku STOP to kierowca ma obowiązek zatrzymać się przed przejazdem lub zwolnić na tyle aby skutecznie ocenić czy może bezpiecznie przejechać i na tyle aby w razie potrzeby natychmiast się zatrzymać. Pojazd szynowy zawsze ma pierwszeństwo” – tłumaczą strażacy.

Jak przekazała Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie podkom. Monika Orlik, zarówno kierowca Forda, jak i operator koparki to obywatele Polski. Obaj mężczyźni byli trzeźwi i posiadali wszystkie wymagane uprawnienia do kierowania swoimi pojazdami. Według funkcjonariuszy policji odpowiedzialnym za spowodowanie tego zdarzenia jest kierowca dostawczego Forda, a sprawa kolizji została już skierowana do dalszego rozpatrzenia przez sąd.

Czytaj więcej:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
Reklama