Przeczytajcie historię zabójstwa znanego lekarza dr Józefa Drzewieckiego i jego związki z majątkiem Reguły.
W kwietniowy pogodny dzień wybrałam się w podróż do kolejnej miejscowości zachodniego Mazowsza, żeby poczuć klimat miejsc, w których przed ponad wiekiem gospodarzyli właściciele folwarków, zmieniając ich wygląd i tworząc miejsca pracy dla wielu osób. Park we wsi Reguły zaprojektowany na początku wieku przez samego profesora Franciszka Szaniora w stylu krajobrazowym i pod czujnym okiem właściciela inż. Ludwika Trylskiego, zaciekawia do dziś. Tym bardziej, że park dziś jest zadbany i warto tu zadumać się nad historią tego miejsca. Reguły i park ma swoją mroczną tajemnicę. I co jest ciekawe: w historii zbrodni, o której opowiem wezmą udział ogrodnicy zatrudnieni w folwarku Reguły.
Alfons Janowski właściciel Reguł od 1901 r.
Zanim inżynier o duszy i wykształceniu filozofa Ludwik Trylski zagospodarował Reguły, rządził tu od 1901 r. do 1909 r. Alfons Janowski. W opowieściach o rodzinie Janowskich zebrało się sporo tajemnic, dużo niedomówień i jeszcze więcej jakby celowych kłamstw. Analizując wydarzenia, o których zaraz opowiem, miałam ciągle wrażenie, że ktoś chce mnie i tych co się tą sprawą zajmowali, wprowadzić w błąd. Siłowano tak przedstawić tok zdarzeń, żeby nie wyjaśnić zagadki śmierci homeopaty i propagatora jarskiego jedzenia dr Józefa Drzewieckiego, zięcia Alfonsa Janowskiego. Janowski popierał tworzenie instytutu homeopatycznego, co go zapewne połączyło z rodziną dr Drzewieckiego. Z tej przyjaźni zrodził się związek Jadwigi i doktora.
Ślub Józefa Drzewieckiego z Jadwigą Alfonsyną Janowską odbył się w 1901 r. w Warszawie w kościele św. Barbary. Dość szybko niestety okazało się, że para niezbyt dobrze się dogaduje, wystąpili o rozwód. Na świecie były już dzieci. Jadwiga wyprowadziła się od męża zabierając dzieci, ale Józef o ile zgadzał się na rozwód, to postanowił walczyć o dzieci. Czasy były takie, że miał ogromne szanse zabrać dzieci żonie i w związku z tym nie płacić jej alimentów.
Taka była sytuacja rodzinna pary Józefa i Jadwigi Drzewieckich, gdy padły strzały w bramie warszawskiej kamienicy przy ul. Smolnej nr 34.

Strzały w bramie i pogoń za bandytami
Zamach na dr Drzewieckiego miał miejsce w 11 kwietnia 1907 r. około godziny jedenastej przed południem. Pierwsze mataczenie jakie odkryłam w informacjach prasowych to brak jasnych ustaleń co do tego, czy doktor szedł do pracy czy z niej wracał. Prawdopodobnie dopiero do pracy wychodził. Służąca pracująca u Drzewieckiego zeznawała, że ktoś zadzwonił do mieszkania domofonem i zapytał czy jest doktor. Nie było to dziwne, bo pacjenci często w ten sposób pytali o lekarza. Służąca odpowiedziała, że doktor zaraz wyjdzie. W innym sprawozdaniu odpowiedziała, że: zaraz przyjdzie.
Świadek Władysław Dębiński stróż domu przy ul. Smolnej wybiegł z mieszkania, gdy tylko usłyszał strzały. Drzewiecki leżał w bramie, żył. Zaprowadzono go do mieszkania, w którym był jego gabinet, po czym zabrało go pogotowie do szpitala.
O skutecznej pogoni za bandytami opowiadał stójkowy Stefański. Złapano ich w al. Jerozolimskich. Przytomną akcję pościgu policji wsparło wojsko i tak w dwie godziny po zamachu aresztowano dwóch młodych mężczyzn, którzy od razu przyznali się do zbrodni. Jednego z nich zatrzymano z pistoletem w ręku, w czasie pościgu usiłował się zastrzelić, nie został nawet ranny. W magazynku były jeszcze naboje. Mężczyźni przyznali się do tego, że za zabicie Drzewieckiego mieli dostać 30 rubli. Wynajął ich ogrodnik Walenty Sieczka z majątku Reguły pracujący u Alfonsa Janowskiego.

Ślady zbrodni prowadzą do Reguł
Zarządzono rewizję w Regułach u Janowskiego i w jego notatniku odszukano nr pistoletu typu Browning, z którego strzelał bandyta. Jankowski zakupił do obrony Reguł trzy pistolety i twierdził, że dał je służbie. Była to bardzo skuteczna do obrony broń, kilku strzałowa i dość popularna.
Obaj aresztowani chętnie opowiadali o samym zajściu, ale o zleceniodawcach nic. No może tylko tyle, że nie mając pracy i będąc w skrajnej biedzie ulegli ogrodnikowi Sieczce, gdy ten uzasadniał im, że morderstwo jest zaplanowane przez organizację polityczną, Drzewiecki to szpieg i w ogóle zły człowiek i należy go unicestwić. Sieczka prawdopodobnie kłamał, a oni chcieli wierzyć. Szczególnie wtedy, gdy obiecano im pieniądze. Edward Fribolt i Stanisław Grela, dwudziestoletni mordercy, przyznali się do zamachu, ale nic poza tym nie wnieśli do sprawy a w ich zeznaniach brakowało tego, co było najważniejsze: kto był zleceniodawcą. Liczono jeszcze na to, że gdy zostanie złapany Walenty Sieczka to sprawa się wyjaśni. Policji brakowało motywu zbrodni.
Aresztowanie ogrodnika z majątku w Regułach
Tymczasem Sieczka przekroczył granicę i udał się do Krakowa. Zameldował się w jednym z najdroższych hoteli. Zameldował się pod swoim nazwiskiem. To pomogło policji w dość szybkim namierzeniu pana Sieczki. Był elegancko ubrany, posiadał paszport do Ameryki, sporą sumę pieniędzy w różnych walutach w tym w dolarach. Znaleziono też przy nim dwa słowniki: angielsko – polski i drugi rosyjski, oraz egzemplarz „Kuriera warszawskiego”. Podejrzanego sprowadzono do Warszawy i umieszczono w X pawilonie cytadeli, a następnie przeniesiono do więzienia śledczego. Sieczka oświadczył, że jest więziony bezprawnie, nic o zabójstwie dr Drzewieckiego nie wie, wcale nie uciekał, twierdził, że od dawna planował wyjazd do Ameryki. Zameldował się w hotelu pod swoi nazwiskiem, bo jest niewinny. Śledztwo prowadzone przez sędziego do spraw szczególnej wagi utknęło w miejscu.
Na miejscu zbrodni znaleziono też sztylet i kapelusz. Doktor Drzewiecki jeszcze żył od zamachu dwa dni. Prasa pisała, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale okazało się, że wszyscy, włącznie z lekarzami mylili się. Zmarł 13 kwietnia w strasznych męczarniach. Wiele osób zeznawało na policji, że doktor, który nomen omen zajmował się też ezoteryką, od pewnego czasu twierdził, że niedługo zginie zamordowany przez... no właśnie!
Tu się zatrzymam. CDN.
W drugiej części tej mrocznej historii opowiem więcej o dr Józefie Drzewieckim, o sytuacji w majątku Reguły, odkryję nieco tajemnice zbrodni i podam do wiadomości wyroki jakie padły w tej sprawie. Wyroki zaskoczą wszystkich.

























Napisz komentarz
Komentarze