- Sprawa zaparkowanego pojazdu była zgłaszana zarówno do straży miejskiej w Grodzisku Mazowiecki, jak i policji – mówi w rozmowie z „Przeglądem” Barbara Groszewska zarządca nieruchomości W.M. „Róże i Magnolie”, ul. Żyrardowska 35 i 35A w Grodzisku Mazowieckim.
Zniszczone i zapomniane auto
- Prawie cztery lata zniszczony samochód, pozbawiony tablic rejestracyjnych, zajmuje miejsce parkingowe. Kontaktowałem się z różnymi możliwymi instytucjami – bezskutecznie. Powiadomiłem wspólnotę mieszkaniową, rozmawiałem z zarządcą budynku, ale nikt nie jest w stanie podjąć próby usunięcia auta, który szpeci przestrzeń publiczną – przekazał w rozmowie z redakcją nasz Czytelnik.
Okazuje się, że sprawa ta jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, a porzucanie samochodów na parkingach to częsty problem.
Pozostawione miesiącami lub latami wraki zajmują cenne miejsca parkingowe, psują estetykę miasta i stanowią problem środowiskowy (ze skorodowanych, zniszczonych aut mogą wyciekać płyny eksploatacyjne).
Dlaczego kierowcy porzucają swoje samochody?
- W Polsce mamy jedną z najwyższych w Europie liczb samochodów w przeliczeniu na 1000 mieszkańców – mówi w rozmowie z nami Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego.
Porzucanie samochodów ma różne przyczyny.
- Od zwykłego braku środków na naprawę czy złomowanie, po świadome unikanie formalności związanych z wyrejestrowaniem pojazdu. Wielu właścicieli woli zostawić stary, niesprawny samochód na osiedlowym parkingu, niż ponosić koszty jego transportu i utylizacji. Często auta porzucane są także przez osoby wyjeżdżające za granicę, które po prostu zostawiają swoje pojazdy, a z czasem całkowicie o nich zapominają – podkreśla Mikołaj Krupiński.
- Zdarzają się również przypadki, gdy to sentyment do zniszczonego auta sprawia, że właściciel nie chce go oddać na złom – choć i tak od lat go nie używa. Jest też szczególna okoliczność – mianowicie śmierć właściciela – dodaje rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego.
Służby mają związane ręce
Sprawa zaparkowanego pojazdu na parkingu przy ul. Żyrardowskiej 35A była zgłaszana m.in. do grodziskich policjantów.
- Usuwanie wraków pojazdów leży w kompetencjach straży miejskiej i odbywa się to w ściśle określonych sytuacjach – informuje nas asp.sztab. Katarzyna Zych, rzeczniczka prasowa KPP w Grodzisku Mazowieckim.
Straż miejska może interweniować w sprawach wraków pojazdów, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy pojazdy takie znajdują się na terenach publicznych.
- Parking przy ulicy Żyrardowskiej 35 należy do wspólnoty mieszkaniowej. Wspólnota mieszkaniowa jako podmiot może uzyskać dostęp do danych z CEPiK, jeśli jest to związane z zarządzaniem nieruchomością wspólną i wykaże interes prawny w jej udostępnieniu – wyjaśnia w rozmowie z „Przeglądem” Dariusz Zalesiński, komendant Straży Miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.
Dostęp do takich danych można uzyskać składając odpowiedni wniosek z prośbą o udostępnienie ich drogą pocztową lub internetową. Wniosek można pobrać ze strony Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, zarządzanej przez Ministerstwo Cyfryzacji.
- Informacje te przekazywaliśmy wspólnocie mieszkaniowej. Dodatkowo informowaliśmy wspólnotę o możliwościach wprowadzenia oznakowania umożliwiającego Nam podejmowanie interwencji – zaznacza Dariusz Zalesiński, komendant Straży Miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.
Zgodnie z art. 50a pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym „pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza". Przepis ten pozwala jednak usunąć wrak pojazdu (bez tablic rejestracyjnych i oznak użytkowania) z dróg wewnętrznych. W takim przypadku właściciel prywatnego terenu może zgłosić zastawienie miejsca lub wjazd nieuprawnionego pojazdu, co skutkuje dyspozycją usunięcia wystawioną przez służby, ale nie może sam zlecić odholowania pojazdu, bo takie działanie grozi konsekwencjami prawnymi.
Służby porządkowe zachęcają mieszkańców, aby na na parkingach wspólnot oraz terenów prywatnych, usytuować znaki z informacją: „strefa ruchu”. Wówczas służby mogą interweniować w sprawie pozostawionych samochodów i skutecznie je usuwać, dbając o rotację na parkingach.



Sytuacja jest uciążliwa dla mieszkańców i zarządcy
W opisywanym przez nas konkretnym przypadku, służby nie mają podstaw do skutecznego wyegzekwowania usunięcia pojazdu z parkingu przy ul. Żyrardowskiej 35A.
- Zarządca nieruchomości, jak również administracja, nie są uprawnieni do zlecenia odholowania pojazdu stanowiącego cudzą własność z terenu prywatnego bez zgody właściciela. Tego rodzaju działanie mogłoby zostać uznane za bezprawne naruszenie prawa własności – mówi Barbara Groszewska, zarządca nieruchomości W.M. „Róże i Magnolie”, ul. Żyrardowska 35 i 35A w Grodzisku Mazowieckim.
W rozmowie z nami wyjaśnia, że przedmiotowy teren stanowi własność prywatną wspólnoty mieszkaniowej i nie posiada wydzielonych, przypisanych miejsc postojowych.
- Obowiązuje zasada ogólnodostępności („kto pierwszy, ten lepszy”), co oznacza, że z miejsc mogą korzystać zarówno mieszkańcy, jak i osoby trzecie, w tym klienci pobliskich lokali usługowych – dodaje.
Pojazd pozostawiony na parkingu przy ul. Żyrardowskiej 35A nie ma nie tylko tablic rejestracyjnych, ale również został pozbawiony oznaczenia VIN, co uniemożliwia identyfikację właściciela samochodu.
Gdzie jest właściciel auta?
Zarządca nieruchomości W.M. „Róże i Magnolie”, ul. Żyrardowska 35 i 35A w Grodzisku Mazowieckim tłumaczy, że podejmowane były próby kontaktu z właścicielem pojazdu.
- Wielokrotnie pozostawiałam informację za szybą pojazdu, niestety bez rezultatu – dodaje Barbara Groszewska.
Zarządca wspólnoty mieszkaniowej mówi nam, że rozumie uciążliwość tej sytuacji dla mieszkańców, ale i klientów lokali usługowych znajdujących się w pobliżu.
- Pojazd nie tylko zajmuje miejsce parkingowe, ale również negatywnie wpływa na estetykę otoczenia oraz utrudnia utrzymanie porządku. Niemniej jednak wszelkie działania w tym zakresie muszą być podejmowane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Pozostajemy otwarci na wszelkie rozwiązania, które pozwolą na skuteczne rozwiązanie tego problemu – mówi Barbara Groszewska, zarządca nieruchomości W.M. „Róże i Magnolie”, ul. Żyrardowska 35 i 35A w Grodzisku Mazowieckim.


Czytaj też:
























Napisz komentarz
Komentarze