- Dla osoby schodzącej z kładki taki stan rzeczy powoduje, że stopnie,,zlewają,się", narażając na niebezpieczeństwo upadku – tłumaczy radny Łukasz Nowacki.
Kładka nad torami, która łączy miasto
Remont kładki na torami w Grodzisku Mazowieckim zakończył się pod koniec 2020 roku. Inwestycja zrealizowana przez PKP Polskie Linie Kolejowe kosztowała prawie 1 mln zł.
- Udogodnieniem dla osób korzystających ze 140-metrowej kładki pomiędzy ulicami 1 Maja, Traugutta oraz peronami są nowe antypoślizgowe stopnie. Takie rozwiązanie ułatwia drogę przy niekorzystnych warunkach pogodowych oraz zwiększa bezpieczeństwo – tłumaczyli przedstawiciele PKP PLK, oddając przeprawę do użytku.
Schody na przeprawie są jednak strome, a monochromatyczna kolorystyka (szary kompozyt) sprawia, że granica pomiędzy poszczególnymi stopniami zanika, zwiększając ryzyko upadku lub potknięcia. Pod koniec ubiegłego roku doszło tu do wypadku. Jedna z mieszkanek potknęła się na schodach i w wyniku upadku była hospitalizowana.
Będą zmiany?
W imieniu starszych mieszkańców oraz Gminnej Rady Seniorów, radny Łukasz Nowacki, zwrócił się z prośbą do władz miasta i gminy o oznaczenie krańców stopni na kładce. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem mogło by być np. pomalowanie metalowych krawędzi stopni innym kolorem lub wyklejenie poziomych krańców taśmą w kolorach ostrzegawczych, aby w ten sposób ułatwić osobie schodzącej prawidłową ocenę odległości oraz szerokości schodów.
Obecnym właścicielem i zarządcą kładki jest Gmina Grodzisk Mazowiecki, która odpowiada za jej bieżące utrzymanie. Wszelkie prace nie wymagają więc zgody PKP PLK.
- Konstrukcja została przekazana władzom lokalnym po jej wybudowaniu w 2020 roku w ramach modernizacji stacji. W odpowiedzi na interpelację radnego zastępca burmistrza zadeklarował wykonanie oznakowania schodów. W związku z tym, Polskie Linie Kolejowe S.A. nie planują odrębnej inwestycji w tym zakresie, ale pozostajemy do dyspozycji samorządu, jeśli potrzebne będzie wsparcie merytoryczne czy techniczne. Najważniejsze jest dla nas, aby infrastruktura służąca mieszkańcom była bezpieczna i komfortowa, dlatego cieszy nas szybka reakcja ze strony gminy. Jeśli pojawią się kolejne zgłoszenia dotyczące funkcjonowania stacji – jesteśmy otwarci na współpracę - zaznaczył w rozmowie z "Przeglądem Regionalnym" Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK.
Czytaj też:
























Napisz komentarz
Komentarze