Startuje akcja „Łapki na kierownicę”
Policjanci biorą pod lupę nawyki kierowców. Chodzi o trzymanie telefonu lub smarfona w czasie prowadzenia pojazdu. Za nieprawidłowe korzystanie z tych urządzeń można otrzymać mandat w wysokości 500 zł i 12 punktów karnych – przed zaostrzeniem przepisów było 5 punktów. Mundurowi przypominają, że akcja informacyjno - edukacyjna „Łapki na kierownicę” po raz kolejny prowadzona będzie w ramach działań profilaktycznych „Na drodze - patrz i słuchaj” i ma na celu zmianę podejścia kierowców do używania między innymi telefonu podczas jazdy samochodem, a tym samym zminimalizowanie ryzyka występowania wypadków.
Akcja organizowana jest przez przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji we współpracy z Yanosik oraz Screen Network S.A.
9 z 10 Polaków zaczyna dzień od sprawdzenia swojego telefon
Z raportu Fundacji Digital Poland opublikowanego w ubiegłym roku wynika, że niemal 9 na 10 Polaków sięga po telefon w ciągu pierwszej godziny po przebudzeniu i nie po to, by wyłączyć budzik. Blisko 8 na 10 osób prawie nigdy nie wychodzi z domu bez smartfona. Okazuje się, że w 15-minutowym okienku wolnego czasu, aż 41 procent badanych sprawdza wiadomości, media społecznościowe lub e-maile, 33 procent przegląda powiadomienia, a 30 procent bez celu surfuje po Internecie. Policjanci tłumaczą, że te nawyki, zwłaszcza za kierownicą pojazdu, mogą prowadzić do utraty kontroli nad sytuacją na drodze.
-Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że droga zatrzymania przeciętnego auta osobowego z prędkości 50 km/h to ponad 30 m, a odwrócenie wzroku od pola widzenia na ekran telefonu trwa przeważnie więcej niż sekundę – mówi w rozmowie z portalem dziennik.pl podinspektor Robert Opas z Komendy Głównej Policji. – Mandat karny i naliczone punkty są dotkliwe, ale najgorsze jest spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa, zwłaszcza przyczynienie się do wypadku, w którym ktoś ginie albo odnosi obrażenia, i to tylko dlatego, że kierowca patrzył w wyświetlacz telefonu. Należy pamiętać, że telefon zajmuje nie tylko ręce, ale przede wszystkim ogranicza świadomość i w znaczący sposób wpływa na percepcję – wyjaśnia.
Mundurowi z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie tłumaczą, że zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, art. 45 ust. 2 pkt 1, kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku.
W czasie trwania akcji użytkownicy aplikacji Yanosik będą mieli możliwość rozwiązywania quizu dotyczącego trzymania rąk na kierownicy podczas jazdy, a za bezbłędne odpowiedzi będzie można otrzymać Certyfikat Odpowiedzialnego Kierowcy. Firma Screen Network przez cały marzec będzie wzmacniała przekaz wyświetlając spot akcji na swoich ekranach LED rozlokowanych w całym kraju.
Drony też będą w akcji
Policjanci do kilkutygodniowej akcji wykorzystają także drony do obserwacji ruchu z powietrza. Pozwoli to łatwiej wychwycić kierowców, którzy podczas jazdy trzymają telefon w dłoni. Mundurowi zamierzają korzystać także z nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami oraz stacjonarnych punktów obserwacyjnych (np. na wiaduktach).
Surowe kary już czekają
Akcja „Łapki na kierownicy” potrwa do 31 marca 2026 r. Kierowcy przyłapani na trzymaniu smartfona w dłoni muszą liczyć się z mandatem 500 zł i aż 12 punktami karnymi.
Mandat za telefon na pasach
Policjanci zwracają uwagę, że zakaz korzystania z telefonu trzymanego w ręku dotyczy także rowerzystów. Od kilku lat podobne przepisy obowiązują też pieszych. Zgodnie z art. 14 pkt 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym pieszym zabrania się korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię w sposób ograniczający możliwość obserwacji sytuacji na drodze. Mandat za takie wykroczenie wynosi 300 zł.
Czytaj też:
























Napisz komentarz
Komentarze