Reklama

Krystian Durma: Nowa energia w Centrum Kultury Raszyn

Centrum Kultury w Raszynie przechodzi wyraźną przemianę. O wyzwaniach, ambicjach i kulisach pracy w samorządowej instytucji opowiada dyrektor – Krystian Durma.
Krystian Durma: Nowa energia w Centrum Kultury Raszyn
Krystian Durma od półtora roku kieruje Centrum Kultury w Raszynie. Równolegle pełni funkcję radnego Powiatu Pruszkowskiego.

Źródło: Centrum Kultury Raszyn

Zobacz, jak wygląda kultura „od kuchni” w Raszynie.

Fot. Centrum Kultury Raszyn

Nowe otwarcie w Centrum Kultury Raszyn

Krystian Durma od półtora roku kieruje Centrum Kultury w Raszynie. Równolegle pełni funkcję radnego Powiatu Pruszkowskiego – jest wiceprzewodniczącym Komisji Skarg, Wniosków i Petycji oraz członkiem Komisji Inwestycji i Ochrony Środowiska, Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Promocji oraz Komisji Statutowej. Startował z ramienia KW Mazowiecka Wspólnota Samorządowa.

Jego droga zawodowa nie była typowa dla dyrektora instytucji kultury. Ukończył studia magisterskie z zakresu stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz studia MBA w Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie. Jest także absolwentem Programu Przywództwa Społecznego w Studium Obywatelskim im. Pawła Adamowicza.

Jak sam przyznaje, do kultury przyszedł z innego świata.

– „Objąłem funkcję dyrektora bez wcześniejszego doświadczenia w instytucjach kultury. Z perspektywy czasu uważam to za atut. Przyszedłem ze świata korporacji i mediów, gdzie liczą się konkret, tempo i skuteczność. Zderzenie z instytucją samorządową było dla mnie lekcją pokory, ale też inspiracją i wyzwaniem”.

Podkreśla, że w samorządzie efekty pracy są widoczne dopiero po czasie, natomiast w kulturze wszystko dzieje się bardzo szybko. 

– „Kiedy kończymy jeden koncert, myślimy już o kolejnym. W tle są dożynki, Dni Raszyna, warsztaty, premiery. To tempo bardzo mi odpowiada. Nie należę do osób, które lubią się nudzić”.

Historyczna Austeria – perła z wyzwaniami

Jednym z najważniejszych miejsc zarządzanych przez dyrektora jest Centrum Integracji Społeczno-Kulturalnej „Historyczna Austeria” filia Centrum Kultury. To kompleks obejmujący tzw. Starą i Nową Austerię oraz przestrzenie, które w przyszłości mają zostać objęte trzecim etapem rewitalizacji.

– „To naprawdę wyjątkowy obiekt. Zawsze podkreślam, że to zasługa poprzednich władz, iż doprowadziły ten proces do końca. Austeria jest perłą i wielu dyrektorów chciałoby mieć takie miejsce do pracy”.

Nie brakuje jednak problemów. Pojawiają się zarzuty dotyczące pęknięć ścian czy wilgoci. Dyrektor tłumaczy, że sytuacja jest bardziej złożona.

– „Budynek jest objęty gwarancją, a gmina prowadzi spór prawny z wykonawcą. Nie mogę przeprowadzać większych napraw, bo naraziłoby to instytucję na utratę gwarancji. To sytuacja patowa – ktoś widzi pęknięcie i pyta, dlaczego dyrektor nie reaguje, ale moje możliwości działania w tym zakresie są ograniczone”.

Podkreśla jednak, że obiekt przechodzi wszystkie wymagane przeglądy techniczne, a bezpieczeństwo użytkowników nie jest zagrożone.

Wyzwanie stanowią również koszty utrzymania. Nowa część Austerii korzysta z pomp ciepła, ale nie posiada instalacji fotowoltaicznej.

– „Rachunki sięgają kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Uważam, że inwestycja w fotowoltaikę mogłaby się zwrócić w ciągu kilku lat. Szukamy rozwiązań i środków zewnętrznych”.

Marzeniem dyrektora jest pełna rewitalizacja całego kompleksu.

– „Jest jeszcze trzeci etap. Chciałbym, żeby cała przestrzeń – budynki, dawne stajnie – ze sobą korespondowały. Żeby to był żywy, tętniący kulturą kompleks, który przyciąga ludzi nie tylko z Raszyna”.

Fot. Centrum Kultury Raszyn

Granty i KPO – „Nie chcę budować kultury tylko na dotacji”

Centrum Kultury aktywnie sięga po fundusze zewnętrzne. W 2025 roku instytucja pozyskała z Krajowego Planu Odbudowy dwa projekty o łącznej wartości ponad 200 tys. zł.

– „Nie chcę opierać funkcjonowania Centrum Kultury wyłącznie na dotacji gminnej. W kulturze naprawdę są pieniądze – trzeba tylko po nie sięgnąć. Od KPO, przez granty ministerialne, po środki od dużych spółek. Każdy projekt wymaga wkładu własnego i ogromu pracy, ale dzięki temu możemy robić rzeczy, na które normalnie nie byłoby nas stać”.

Jednym z projektów była nowatorska inscenizacja „Zemsty” Aleksandra Fredry.

– „Wyszliśmy z tradycyjnego kontusza. Pokazaliśmy ‚Zemstę’ w konwencji XXI wieku, wykorzystaliśmy sztuczną inteligencję i nowoczesną scenografię. Projekt był niskoemisyjny i mobilny. Zespół wykonał ogromną pracę, a efekt artystyczny był naprawdę na wysokim poziomie”.

Drugim projektem był spektakl muzyczny poświęcony Irenie Jarockiej.

– „Zaprosiliśmy fundację artystki i jej biografkę na premierę. To nie był zwykły koncert, ale wydarzenie z kontekstem, z historią. Otrzymaliśmy bardzo pochlebne recenzje z wielu stron. Moim celem jest, by takie projekty były wizytówką Raszyna”.

Dyrektor podkreśla, że jego celem nie jest realizacja projektów i odkładanie ich na półkę. Chce, aby żyły one dalej swoim życiem przynosząc zysk oraz reklamę Raszynowi.

– „Dlatego powołałem Teatr Austeria – zespół profesjonalnych aktorów współpracujących projektowo. To nie jest teatr etatowy. Chcę, by nasze spektakle jeździły do innych gmin i promowały Raszyn. Mam marzenie, by nasze spektakle zdobywały nagrody na festiwalach. Uważam, że moją rolą jest wymyślać ambitne rzeczy, inspirować zespół i próbować je realizować”.

„Stop Hejt” i wsparcie młodzieży

W partnerstwie z Nowym Miastem nad Pilicą realizowany jest spektakl „Stop Hejt”, skierowany do młodych ludzi.

– „Dzisiaj hejt nie kończy się za drzwiami klasy. On trwa w Internecie, na komunikatorach – permanentnie i w sposób nieprzerwany. Chcemy pokazać młodym ludziom, co grozi im za takie działanie, gdzie szukać pomocy, jakie numery telefonów wybrać, jak reagować, gdy jest się ofiarą”.

Spektaklowi towarzyszyć będzie moderowana rozmowa z młodzieżą.

– „Sam spektakl jest ważny, ale równie istotna jest dyskusja po nim. Młodzi muszą mieć przestrzeń do zadawania pytań, rozwiewania wątpliwości. Chcę traktować ich po partnersku”.

Raszyński Uniwersytet III Wieku – 150 aktywnych seniorów

Jednym z największych sukcesów ostatnich miesięcy jest uruchomienie Raszyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zapisało się do niego blisko 150 osób.

– „W Centrum funkcjonuje pięć klubów seniora skupiających ponad 500 osób. Chciałem jednak zaproponować seniorom coś więcej niż integrację towarzyską. Zajęcia stymulujące pamięć, wykłady, języki obce, warsztaty psychologiczne – to wszystko może mieć realny wpływ na jakość życia uczestników”.

23 lutego, w Światowy Dzień Walki z Depresją, ruszają warsztaty psychologiczne dla seniorów.

– „Pozyskanie specjalistów nie było łatwe, ale uważam, że takie działania są dziś konieczne. Uczestnicy uczą się rozpoznawać pierwsze sygnały depresji, poznają proste techniki poprawy samopoczucia, wzmacniają poczucie własnej wartości, budują relacje i przeciwdziałają samotności oraz otrzymują bezpieczną przestrzeń do rozmowy. Dorosły człowiek czy rodzic, który ma problemy z dzieckiem, może liczyć na pomoc poradni psychologicznych czy fachowców, jednak osoby starsze często nie wiedzą bądź nie są nauczone prosić o pomoc psychologiczną. Chciałbym, żeby wiedzieli, iż ważni są oni, ale także ich samopoczucie i zdrowie psychiczne."

Młodzież i wolontariat – budowanie zaangażowania

Najtrudniejszą grupą odbiorców pozostają nastolatkowie.

– „Centrum Kultury nie brzmi atrakcyjnie dla piętnastolatka. To prawdziwe wyzwanie, by ich zainteresować”.

Mimo to liczba wolontariuszy wzrosła z ośmiu do niemal pięćdziesięciu osób.

– „Pytam młodych wprost: czy przychodzisz po punkty na świadectwo, czy chcesz coś tworzyć? Jeśli ktoś chce działać, masz u nas pełną przestrzeń”.

W Austerii młodzi artyści nagrywają teledyski, występują jako support przed koncertami, współtworzą wydarzenia.

– „Staram się słuchać młodych i odpowiadać na ich potrzeby oraz inicjatywy. To bardzo ważne, aby pokazywać młodzieży, że mogą mieć realny wpływ na to co dzieje się w ich lokalnym ośrodku kultury. Ta świadomość buduje w nich poczucie sprawczości, ale przede wszystkim postawy obywatelskie."

„Nie chodzi o mnie, tylko o miejsce”

Krystian Durma nie ukrywa, że mierzy się z krytyką.

– „Mogę przeczytać sto nieprzychylnych komentarzy. Wiele ludzi widzi efekt końcowy, ale nie wiedzą, ile pracy różnych osób kosztuje nas stworzenie każdego wydarzenia, jakie mamy możliwości i na jakie napotykamy trudności. Jestem otwarty na krytykę, ale tą konstruktywną. Wiem jednak, że jeśli ktoś poświęca czas, by napisać w internecie, że Centrum to dobre miejsce, to nie robi tego z grzeczności, ale żeby dodać mi i całemu zespołowi otuchy. I to działa. Nie brakuje też ludzi, którzy zaczepiają mnie na ulicy i gratulują inicjatyw, pomysłów oraz tego, że tyle dzieje się w gminie."

Dyrektor podkreśla, że nie chce budować kultury wokół własnej osoby.

– „Dziś jest taki dyrektor, jutro będzie inny. Najważniejsze, by Centrum Kultury i wizerunek gminy były pozytywne."

Jego ambicją jest zmiana postrzegania Raszyna.

– „Chciałbym, żeby przestał być kojarzony z negatywnymi stereotypami. To gmina, w której chce się mieszkać, uczestniczyć w kulturze i budować wspólnotę. Gmina przeżywa intensywny przyrost mieszkańców. Chcę, aby nie traktowali oni tego miejsca jako przysłowiową „sypialnię Warszawy, ale czuli się częścią wspólnoty, którą razem budują."

Czy Raszyn stanie się rozpoznawalnym punktem na kulturalnej mapie regionu? Ambicji nie brakuje. Teraz czas pokaże, czy wizja przełoży się na trwałą zmianę.

Czytaj więcej:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
Reklama
Reklama