Rafał Adamski był nie tylko transferowym strzałem w dziesiątkę Pogoni Grodzisk Mazowiecki, ale również jednym z najlepszych piłkarzy całego zaplecza PKO Bank Polski Ekstraklasy w ostatnich miesiącach. 24-letni snajper w 20 meczach zanotował aż 11 bramek, do których dołożył 10 asyst. To właśnie jego fenomenalna dyspozycja w ogromnym stopniu przyczyniła się do tego, że beniaminek zakończył rundę jesienną na podium tabeli i ma realne szanse na wywalczenie awansu na najwyższy szczebel ligowy w Polsce. Nic dziwnego, że były zawodnik KGHM Zagłębia Lubin błyskawicznie przyciągnął zainteresowanie największych klubów w kraju.
Finalnie po Adamskiego sięgnęła Legia Warszawa – klub, który ściśle współpracuje z Pogonią. Zgodnie z doniesieniami kwota transferu wyniosła około 50 tysięcy euro, a piłkarz podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2028/2029. Na jego plecach widnieć będzie prestiżowy numer 9.
– Może ten transfer wydaje się nieoczywisty, natomiast on udowodnił, że potrafi strzelać i asystować. Mamy nadzieję, że na wyższym poziomie nie zatraci tych umiejętności. Jesteśmy w ciężkim momencie sezonu, Rafał jest dla nas nadzieją, że w kwestii ofensywy zmieni ją bardzo pozytywnie – powiedział dyrektor sportowy Legii Warszawa Michał Żewłakow.
Nowy napastnik Wojskowych znakomicie przedstawił się publiczności na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. W sobotę w derbach Mazowsza przeciwko Wiśle Płock był niezwykle aktywny od pierwszego gwizdka sędziego. Już w 23. minucie spotkania udało mu się zdobyć bramkę na 1:0, uprzedzając bramkarza rywali. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 2:1 i odnieśli swoją pierwszą wygraną od 28 września 2025 roku. To właśnie były gracz Grodziska Mazowieckiego przyczynił się do zakończenia fatalnej serii 12 meczów z rzędu bez wygranej Legii w lidze.
Teraz przed Rafałem Adamskim kolejne wyzwanie – mecz z liderującą w stawce Jagiellonią Białystok.
























Napisz komentarz
Komentarze