Reklama

500 zł kary za śmieci w koszu? W Brwinowie narasta cichy problem

Miały pomagać w utrzymaniu porządku, a coraz częściej stają się symbolem bałaganu. W gminie Brwinów wokół ulicznych koszy narasta problem, który może słono kosztować mieszkańców.
500 zł kary za śmieci w koszu? W Brwinowie narasta cichy problem
Przepełniony kosz uliczny w Brwinowie – problem podrzucania odpadów może kosztować mieszkańców minimum 500 zł kary.

Źródło: brwinow.pl

W Brwinowie jest 330 koszy ulicznych opróżnianych 6 razy w tygodniu. Mimo to rośnie problem podrzucania śmieci. Grozi za to minimum 500 zł kary.

330 koszy ulicznych w Brwinowie. Dlaczego to za mało?

Na terenie Brwinów znajduje się 330 koszy ulicznych. Rozstawiono je w pobliżu przystanków, ciągów pieszych i pieszo-rowerowych, na placach zabaw, skwerach oraz w parkach. Są opróżniane sześć razy w tygodniu – od poniedziałku do soboty, w godzinach nocnych.

Teoretycznie system działa sprawnie. W praktyce coraz częściej widać kosze przeładowane śmieciami, a wokół nich – porozrzucane worki, reklamówki i odpady, które nie powinny się tam znaleźć.

Kosze uliczne służą do wyrzucania drobnych odpadów powstających podczas korzystania z przestrzeni publicznej: butelek po napojach, kartoników, papierowych torebek, woreczków foliowych, zużytych biletów czy chusteczek higienicznych. Trafiać powinny tam również woreczki z psimi odchodami. To nie są pojemniki na domowe śmieci.

Z kosza robi się wysypisko

Problem zaczyna się wtedy, gdy do ulicznych koszy trafiają całe worki odpadów komunalnych, a nawet odpady poremontowe czy meble. Zdarza się, że po nocnym opróżnieniu kosza już następnego dnia znów pojawiają się przy nim dodatkowe worki ze śmieciami.

Otoczenie kosza potrafi wyglądać jak dzikie wysypisko. Śmieci wysypują się z przepełnionych pojemników, zaśmiecając chodniki i zieleńce. Dla spacerowiczów i rodzin z dziećmi to nie tylko nieestetyczny widok, ale realny dyskomfort.

Niektórzy mieszkańcy traktują kosze uliczne jako miejsce regularnego pozbywania się odpadów ze swoich domów lub działalności gospodarczej. Tymczasem z każdej zamieszkałej nieruchomości na terenie gminy Brwinów odpady odbierają firmy wyłonione w przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów.

500 zł mandatu? Prawo nie pozostawia wątpliwości

Za zaśmiecanie miejsc publicznych grozi kara. Zgodnie z art. 145 Kodeksu wykroczeń:

„Kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych”.

Minimalna grzywna wynosi więc 500 zł. Dla wielu osób to wydatek, który mógłby skutecznie zniechęcić do podrzucania śmieci – o ile sprawca zostanie złapany.

Patrole Straży Miejskiej nie są jednak w stanie monitorować wszystkich 330 lokalizacji. Dlatego władze apelują o reakcję mieszkańców. Jeśli trudno zareagować na miejscu, niewłaściwe użytkowanie kosza ulicznego można zgłosić do dyżurnego Straży Miejskiej w Brwinowie pod numerem 22 738 63 94.

Wszyscy za to płacimy

Przepełniony kosz oznacza, że inni nie mogą z niego skorzystać zgodnie z przeznaczeniem. Odpady lądują więc obok, a problem narasta. Co więcej, powtarzający się w wielu miejscach gminy proceder podrzucania niewłaściwych odpadów generuje dodatkowe koszty dla budżetu.

A to oznacza jedno – za czyjąś nieodpowiedzialność płacą wszyscy mieszkańcy.

Co sądzisz o tej sytuacji? Czy problem jest widoczny także w Twojej okolicy?

Fot. brwinow.pl
Czytaj więcej:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
Reklama
Reklama