Reklama

Jak jeść, żeby nie chorować

Jak jeść, żeby nie chorować

Rozmowa z Anną Koziarską – pasjonatką dobrego odżywiania, która jako pielęgniarka diabetologiczna opiekuje się pacjentami z cukrzycą.

 
 

  • Większość z nas obawia się wirusa Co­vid-19, który wymusza zmiany w naszym życiu zawodowym i prywatnym. Czas pan­demii sprzyja także zmianom w trendach konsumenckich. Rośnie zainteresowanie produktami BIO i EKO, nie tylko wśród młodszych klientów. Jak reagują na to producenci żywności i handlowcy?


 



Rzeczywiście, wielu konsumentów coraz bar­dziej dba o zawartość opakowań, czyta ety­kiety i unika szkodliwych składników. Są to głównie osoby posiadające sporą wiedzę na temat zdrowego żywienia. Zauważa się tak­że rosnące zainteresowanie hasłami, ale nie bezpośrednio samym tematem. Stąd w wielu znanych sieciach handlowych wprowadzane są całe działy pod szyldem „EKO” czy „BIO”. Jednak produkty, jakie tam znajduję, czę­sto nie spełniają surowych kryteriów, jakim podlega tzw. zdrowa żywność. Te produkty nadal zawierają tłuszcze, które źle wpływają na nasze serce czy naczynia krwionośne. Naj­częściej ofiarą padają osoby starsze, na które pozytywnie wpływa świadomość, że kupią coś BIO, czyli zdrowego. A dany produkt nie­koniecznie musi być zdrowy.
 

  • W sytuacji rosnącego ryzyka zachoro­wań na Covid-19 producenci żywności dodają do swoich produktów witaminy, cynk i inne preparaty, aby zachęcić nas do zakupu. Czy uważa Pani, że jest to wska­zane dla naszego organizmu?


Czy witaminy A, D, E, K podniosą moją od­porność? Na pewno tak. Ale ich przyswa­jalność zależy od tego, czy rozpuszczą się w tłuszczach. Jeżeli więc nie będę wiedziała, że warto produkt tak wzbogacony jeść wraz z tłuszczem, w żaden sposób nie skorzystam z dobrodziejstw w nim zawartych. Po drugie, o wiele lepiej przyswajalne przez nasz orga­nizm są witaminy zawarte w odpowiednio skomponowanym posiłku. Wbija się nam do głowy, ze witamina C zawarta jest w cytry­nie, a nie mówi o tym, jak wiele znajdziemy jej w warzywach takich jak szpinak, jarmuż, brukselka, kiszona kapusta i wielu innych.

 


 

  • Co zatem warto jeść, żeby być w jak naj­lepszej kondycji i „nie dać się” wirusowi?


Przykładów jest mnóstwo. Najbardziej przy­datne zamieszczam w tabelce ilustrującej ten artykuł. Warto ją wyciąć, powiesić na lo­dówce i konsultować zanim wydamy kolejne dwieście złotych na reklamowane suplemen­ty diety czy egzotyczne specjały.
 

  • Czy zdrowe żywienie ma rzeczywiście tak duży wpływ na wzrost odporności, jak myślimy?


Absolutnie tak, to nie jest mit. Wiem po sobie, że to, co zjadam, ma wpływ na moje samopoczucie i odporność. Ale to nie tylko kwestia samego pokarmu. To także planowa­nie dnia, żeby przed śniadaniem mieć czas na napój probiotyczny. Oczywiście także na to, żeby znaleźć czas na spokojne zjedze­nie tego ważnego posiłku. Warto świadomie planować zawartość lodówki, żeby zapewnić sobie komfort jedzenia.
 

  • Cukrzyca, nowotwory, choroby serca, otyłość – te choroby cywilizacyjne wielu lekarzy bezpośrednio wiąże z kwestią złe­go żywienia i trybu życia. Jak możemy im zapobiegać?


W przypadku chorób serca od razu suge­ruję zastąpienie tłuszczów zwierzęcych tłuszczami roślinnymi zawartymi w orze­chach, ziarnach, oliwie z oliwek. Otyłość z kolei prowadzi do cukrzycy typu II, z którą obcuję na codzień w mojej pracy zawodo­wej. Z przerażeniem obserwuję w sklepach, co ludzie wkładają do koszyka. Przede wszystkim - ogromne ilości cukru. A wystar­czy soki zamienić na wodę z cytryną, wodę z odrobiną wyciśniętego soku z pomarań­czy, grejpfruta... Tłuszcze to kolejny wróg. Chipsy są atrakcyjne, zabijają nudę, łączą podczas wspólnego oglądania telewizji. Ale dlaczego nie spróbować zastąpić ich zdrową przekąską, jak na przykład surowa marchewka? Przecież nie mamy jak i kiedy spalić tych wszystkich kalorii. Specjaliści mówią o konieczności przeznaczenia pół godziny w ciągu dnia na wysiłek fizyczny. A my często nie mamy na to czasu, zmęczeni ciągłym trawieniem, tym nieustannym by­ciem „po posiłku”. Już nawet nie pamiętamy, czym jest głód. Nasz organizm do niego tęsk­ni. A my nie dajemy mu szans. Coraz częściej mówi się o wprowadzaniu głodówek. Są to świadome i bardzo słuszne wybory. Osobny rozdział to alergie. Na wszystko. Ale nadal jemy to, na co reagujemy wysypką, katarem, zmęczeniem, bólem głowy. Tolerujemy to i sięgamy po suplement diety. On zadziała, żeby cię nie swędziało, nie bolało. Powinni­śmy jednak raczej zastanowić się nad źród­łem tego swędzenia czy bólu.
 

  • Kiedy rozpoczęła Pani działalność, za­częła Pani publikować blog tematyczny na stronie internetowej swojego sklepu. Skąd ten pomysł u handlowca?


Coraz więcej osób uświadamiało mi, że mam wiedzę, którą warto się dzielić. Jeden ze zna­jomych mówi: „Zaczekaj, ty mi opowiadaj o tych octach, a ja to sobie zapiszę, bo za­pomnę.” Ktoś inny dzwoni do mnie: „Słuchaj, Ania. Co ty takiego zdrowego zjadasz na to śniadanie?” Zrozumiałam, że mimo braku pewności siebie mam dużą wiedzę i mogę się nią dzielić. Stąd blog i filmiki na stronie mojego sklepu.
 

  • Dodatkowo prowadzi Pani społecznie „Sobotę dla Zdrowia”. To chyba jedyny taki „dyżur” w Warszawie i okolicach?


Pomysł narodził się po rozmowach z osoba­mi cierpiącymi na różne dolegliwości, dla których współczesna medycyna nie ma jed­noznacznych rozwiązań. Szukały ich nasze prababki w nowocześnie brzmiących „SU­PERFOODS” i ziołolecznictwie. Dzisiaj ja po­lecam - kiedy spirulina, kiedy maca, a kiedy jęczmień. Od lat pracuję z osobami chorymi na cukrzycę i chętnie podpowiem, co warto jeść, a czego unikać. Na przykład, większość ludzi nie ma pojęcia, czym jest skrobia opor­na, która jest tak wartościowa. Dotyczy to całego sposobu żywienia osób z cukrzycą.

„Sobota Dla Zdrowia” to mój społeczny dyżur w sklepie „Zielone Mielone” w Pruszko­wie, w godzinach od 10.00 do 14.00. Poma­gam i wyjaśniam, ale nigdy nie zastąpię le­karza. Wizyta w gabinecie, bycie pod opieką, są kluczowe. Jednakże większa świadomość, lepsze żywienie – to wzmacnia każdą terapię.

Dziękujemy za rozmowę i dużą porcję potrzebnej nam wiedzy. 

Dziękuję. Zapraszam na zakupy do mojego sklepu ze zdrową żywnością „Zielone Mielone” w Pruszkowie.

 



Al. Armii Krajowej 36/26, Pruszków, 

Tel. 690 590 690 – sklep stacjonarny, 

Tel. 690 590 800 – biuro i zamówienia on-line, 

www.zielonemielone.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!
 
Reklama
Obserwuj Przegląd Regionalny na Facebooku
TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE TYNKI GIPSOWE I TRADYCYJNE Tynki gipsowe i tradycyjne, zapraszam do kontaktu 604415352Kompleksowe prace tynkarskie w Twoim domu.Od ponad 20 lat specjalizujemy się w wykonywaniu cementowo-wapiennych i gipsowych tynków maszynowych oraz tradycyjnych. Wyróżnia nas wieloletnie doświadczenie i wąska specjalizacja, dzięki której możesz zyskać pewność, że Twoje tynki będą wykonane bardzo szybko i solidnie. Nasz zespół tynkarski pracuje przede wszystkim na terenie województwa mazowieckiego. Realizujemy zlecenia zarówno w budynkach użyteczności publicznej oraz w magazynach, jak również w domach jednorodzinnych i mieszkaniach. Wszystko po to, by pomieszczenia były perfekcyjnie chronione przed czynnikami zewnętrznymi. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą oraz do kontaktu.Tynki maszynoweStworzone z myślą o tynkowaniu większych powierzchni, pozwalają na efektywniejsze zabezpieczanie ścian w porównaniu do metod klasycznych. Tynki maszynowe wykonuje się przy wykorzystaniu aplikacji maszynowych, dzięki czemu sam proces nakładania tynku jest bardzo szybki. Ten rodzaj tynków bywa często stosowany np. w hotelach czy w szpitalach, a także w innych budynkach wyróżniających się dużym metrażem. Co ważne, tynkowane maszynowe może przebiegać nawet 3 razy szybciej w porównaniu do tradycyjnego tynkowania z wykorzystaniem betoniarki. To optymalny wybór dla osób, którym zależy na maksymalnym skróceniu prac wykonawczych.Tynki cementowo-wapienneTradycyjne, solidne tynki, które można stosować zarówno we wnętrzach pomieszczeń, jak i na zewnątrz. Ich zaletą jest duża wytrzymałość i zapewnienie lepszej ochrony ścian przed pękaniem. Ponadto tynki cementowo-wapienne pochłaniają nadmiar wilgoci, a więc chronią przed rozwojem grzybów na ścianach. To optymalny wybór dla całego domu, w tym do miejsc typu kuchnia czy łazienka. Tynki cementowo-wapienne wyróżnia doskonała trwałość, dlatego często wybiera się je do pomieszczeń, w których łatwo o uszkodzenia mechaniczne, np. do warsztatów. Nakładanie takiego tynku jest jednak pracochłonne, dlatego warto wybierać do tego zadania doświadczoną ekipę.Tynki gipsoweUniwersalny sposób tynkowania ścian, który zapewnia perfekcyjnie gładką powierzchnię. Tynki gipsowe są jedną z najchętniej wybieranych metod gipsowania ścian oraz sufitów. Taki tynk gwarantuje uzyskanie maksymalnie gładkiej powierzchni w pomieszczeniu, dzięki czemu nie musisz stosować opcjonalnej warstwy gładzi. Jednocześnie tynki gipsowe wyróżniają się przyjaznym, ekologicznym składem, dlatego są częstym wyborem do domów czy mieszkań. Ułatwiają też utrzymanie optymalnego poziomu wilgotności w pomieszczeniach, a więc w efekcie powietrze w pokoju nie jest ani zbyt suche, ani zbyt wilgotne. Nie powinno się jednak stosować ich w miejscach, w których wilgotność przekracza 70%.https://tynki-maszynowe.eu/ Jeśli jesteś zainteresowany usługami tynkowania w województwie mazowieckim, skontaktuj się z nami, by zarezerwować ekipę jeszcze dziś! Nie musisz czekać wiele miesięcy na wolny termin. W firmie Wukowicz pracuje aż 12 różnych ekip tynkarskich. Dzięki temu możemy zagwarantować ciągłość tynkowania w Warszawie i innych miastach na terenie województwa mazowieckiego. Postaw na dobrą jakość, sprawdzoną firmę i szybką realizację. Wybierz usługi tynkarskie PPHU Tynki Karol Wukowiczi ciesz się solidnym wykonaniem! 
Reklama