Prezydent Pruszkowa Piotr Bąk podpisał akt notarialny ze spółką Longbridge, na mocy którego nieruchomość stała się własnością miasta. Zakup był możliwy dzięki wcześniejszej zgodzie Rady Miasta. Cena nieruchomości wyniosła 3 mln zł brutto. Dodatkowo miasto zapłaciło 5 tys. zł brutto za artefakty związane z obiektem.
Pałac został wybudowany dla Jakoba Teichfelda, właściciela pruszkowskiej fabryki fajansu. To ostatni zachowany obiekt dawnego zespołu fabrycznego, przypominający o przemysłowej historii miasta.
Detale historyczne
Pałac wyróżnia się rozbudowaną bryłą, wieżyczką, dekorowanymi elewacjami i licznymi detalami architektonicznymi. Według dokumentacji konserwatorskiej z 2010 roku zachowało się około 90 proc. oryginalnej stolarki okiennej i drzwiowej.

W budynku znajdują się także historyczne posadzki, drewniane podłogi i parkiety, dekoracyjne schody oraz elementy wystroju wnętrz. Ich zabezpieczenie będzie istotnym elementem przyszłych prac konserwatorskich.
Miasto otrzymało również dokumentację techniczną, w tym opracowania dotyczące wcześniejszych prac zabezpieczających. Ze względu na upływ czasu konieczna będzie jednak ponowna ocena stanu obiektu.
Najpierw ekspertyzy, później plany
– Pałac Teichfelda znajduje się obecnie w złym stanie technicznym i wymaga zabezpieczenia przed dalszą degradacją – informuje miasto.
Pierwszym etapem prac mają być szczegółowe ekspertyzy, badania oraz inwentaryzacje techniczne i konserwatorskie. Dopiero po ich przeprowadzeniu będzie można określić zakres niezbędnych działań, przygotować program rewitalizacji i oszacować koszty przedsięwzięcia.
Według zapowiedzi miasta docelowo pałac ma służyć mieszkańcom, m.in. poprzez działalność kulturalną, edukacyjną i społeczną. Na razie nie przedstawiono jednak szczegółowego harmonogramu rewitalizacji ani kosztów przyszłych prac.

Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze