Jak informuje młodszy kapitan Michał Składanowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie, zgłoszenie o pożarze wpłynęło około godziny 9 rano. Na miejsce zdarzenia dotarli strażacy z państwowych i ochotniczych jednostek z blisko dziesięciu okolicznych miejscowości. Towarzyszyli im ratownicy medyczni oraz pracownicy pogotowia energetycznego.
Na ratunek
Mimo wysłania na akcję gaśniczą kilkunastu zastępów straży pożarnej z całego powiatu pruszkowskiego, budynek stosunkowo szybko uległ doszczętnemu zniszczeniu. Jak podają oficjalne źródła, działania strażaków były poważnie utrudnione z uwagi na błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia, szczególnie w górnej części posiadłości. Co więcej, dostęp do posesji utrudniały okalające ją drzewa i krzewy. Gęsta roślinność uniemożliwiła również rozstawienie drabiny mechanicznej, co pośrednio doprowadziło do spłonięcia dachu wraz z poddaszem, a następnie do zawalenia się stropu.

Czy są ofiary?
Przez długi czas nie było wiadomo, czy ktokolwiek ucierpiał w wyniku pożaru. Informacje na ten temat zaczęły spływać niedługo po zakończeniu akcji ratowniczej, około godziny 14:00. Dowiedzieliśmy się wówczas o odnalezieniu w zgliszczach willi ciała 78-letniej seniorki. Według nieoficjalnych informacji, kobieta miała zostać przygnieciona bezpośrednio po zawaleniu się stropu.
Dochodzenie, mające na celu poznanie przyczyn katastrofy, prowadzi policja i prokuratura.


























Napisz komentarz
Komentarze