Wznowiono budowę przejścia pod torami w Pruszkowie. Inwestycja poprawi bezpieczeństwo, ale mieszkańcy narzekają na tempo prac.
Wznowienie prac po zimowej przerwie
Miasto Pruszków poinformowało o powrocie robót przy przejściu pod torami. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie:
„Z informacji Wydziału Realizacji Inwestycji UM Pruszkowa wynika, że kontynuowane jest wykonywanie wyjścia (schodów i pochylni) od strony ul. Kurca oraz przygotowywanie ułożenia odwodnienia w wykonanej na jesieni szczelnej wannie.”
To oznacza, że inwestycja wchodzi w kolejny etap, mimo że jej harmonogram został już znacząco przekroczony.
„O dalszych postępach prac będziemy informacje na bieżąco.” – podaje Miasto Pruszków.
Miał być listopad 2025. Jest marzec 2026
Zgodnie z pierwotnymi założeniami, prace przy przejściu pod torami miały zakończyć się do listopada 2025 roku. Tymczasem mamy marzec 2026, a inwestycja nadal trwa.
To opóźnienie staje się jednym z głównych powodów frustracji mieszkańców, którzy od miesięcy zmagają się z utrudnieniami.
Projekt, który powstawał przez ponad sześć lat i przeszedł liczne uzgodnienia z PKP oraz Wodami Polskimi, miał być przełomowy dla komunikacji w tej części miasta. W przetargu zwyciężyła firma Strabag z Pruszkowa, oferując realizację za niespełna 3,7 mln zł.
Co obejmuje inwestycja?
Zakres prac jest szeroki i obejmuje:
- remont tunelu oraz schodów po obu stronach przejścia,
- budowę pochylni dla osób z niepełnosprawnościami, rodziców z wózkami i rowerzystów,
- instalację nowego oświetlenia i monitoringu.
Zamiast wind zdecydowano się na pochylnie – rozwiązanie uznawane za bardziej niezawodne i łatwiejsze w utrzymaniu.

Mieszkańcy tracą cierpliwość
Wraz z kolejnymi miesiącami opóźnienia rośnie liczba krytycznych głosów. Internauci nie kryją rozczarowania tempem prac i organizacją inwestycji.
„Absurd żeby remont takiego odcinka trwał tyle czasu.” – komentuje jeden z mieszkańców.
„To ja myślałem, że oni chociaż udają, że coś robią, tymczasem oni się nie patyczkują i po prostu w zimę nie robią” – pisze inny.
Niektórzy odnoszą się również do skali projektu:
„Fajny ten projekt. Taki nie za funkcjonalny i nie za szybko wykonywany, ale za to wizualnie słoniowaty.”
Pojawiają się także ironiczne porównania:
„Przecież z daleka widać że musi być ‘grubo’ jak przy przekopie Mierzei Wiślanej.”
Utrudnienia w całej okolicy
Problemem nie jest jednak tylko samo przejście. Mieszkańcy zwracają uwagę na kumulację remontów w okolicy, które znacząco utrudniają życie.
„Żbików powoli zostaje odcięty od świata… Warsztatowa rozkopana, Zdziarska rozkopana… wjazd/wyjazd do dzielnicy został ograniczony praktycznie do zera.” – zauważa jeden z internautów.
Dodatkowo pojawiają się kwestie kosztów eksploatacji samochodów:
„Mieszkańcy są narażeni na wizytę u mechanika częściej niż inni.” – komentuje kolejna osoba.
























Napisz komentarz
Komentarze