MKS Pruszków zakończył rundę zasadniczą koszykarskiej 1 Ligi Kobiet na trzecim miejscu w tabeli, ustępując jedynie reprezentantkom Sparty Ziębice i ŁKS Łódź. Z 26 spotkań udało im się wygrać 19, czyli zaledwie o 1 mniej od wymienionych rywalek. Ten wynik oznaczał rywalizację na dalszych szczeblach w drodze po awans.
W ćwierćfinale Pruszków poradził sobie z ekipą Brother MUKS Poznań. Pierwszy mecz padł ich łupem – 62:58 – ale w kolejnym lepsze były już przeciwniczki, które uzyskały rezultat 90:66. Zadecydowało trzecie starcie, w którym MKS we własnej hali ograł Poznań 80:61.
Jeszcze lepiej niż w ćwierćfinale zawodniczki z naszego powiatu poradziły sobie, mierząc się z klubem Nautiqus Akademia Gortata Gdańsk. Tutaj trzeci mecz nie był konieczny, ponieważ rywalizację udało się rozstrzygnąć już w dwumeczu. Najpierw w Pruszkowie miejscowa drużyna zwyciężyła 70:63, a następnie, już na wyjeździe, wywalczyła triumf 69:61. W finale na MKS czekał ŁKS, który po trzech starciach poradził sobie w derbach z Widzewem.
Pierwszy mecz finałowy, który odbył się w niedzielę 3 maja, stanowił prawdziwy pokaz umiejętności pruszkowskich koszykarek. Zupełnie nie przypominał on starcia z fazy zasadniczej, kiedy to MKS przegrał w Łodzi 52:64. Tym razem w hali Centrum Sportu UM Łódź królowała tylko jedna drużyna.
Już w pierwszej kwarcie MKS uzyskał prowadzenie 32:20. W kolejnej odsłonie spotkania był lepszy o 2 punkty. Trzecia kwarta zakończyła się rezultatem 13:10 dla ŁKS-u, ale w ostatniej znów triumfowały podopieczne trenera Oskara Blaszkiewicza – 19:7. Finalnie Pruszków wywiózł wygraną 72:49.
W szeregach MKS-u najskuteczniejsza była Viyaleta Kiuliak – autorka 21 punktów. 18 rzuciła Katarzyna Świeżak, a 17 Wanesa Furman (3 celne rzuty za 3). 9 oczek dołożyła Karolina Zaborska, ale przy tej koszykarce należy podkreślić również fakt, że zanotowała najwięcej asyst – 8.
Kolejne finałowe starcie zaplanowane jest na najbliższą sobotę 9 maja – teraz w Hali Znicz w Pruszkowie. Początek koszykarskich emocji o godzinie 17:00.
























Napisz komentarz
Komentarze