Reklama

Wernisaż rysunku Krzysztofa Łyżynia

Wernisaż rysunku Krzysztofa Łyżynia

Kategorie:

Serdecznie zapraszamy w czwartek 11 czerwca 2026r. o g. 18.00 na spotkanie z Krzysztofem Łyżeniem, którego prace do 19 lipca możemy oglądać w foyer Kina Centrum Kultury 

Krzysztof Łyżyń

Artysta, projektant i wykładowca akademicki. Absolwent Wydziału Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (1999). Przez lata związany z ASP Warszawa oraz Wyższą Szkołą Ekologii i Zarządzania, gdzie prowadził zajęcia z projektowania i rysunku. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Warszawskiego, współzałożyciel grupy SZTUKA UŻYTECZNA. Jego praktyka — obejmująca rzemiosło, projektowanie i dydaktykę — koncentruje się na procesach twórczych wymykających się algorytmizacji: na tym, co w projektowaniu jest przed racjonalizacją.

W ostatnich latach jego praktyka artystyczna koncentruje się na rysunku i technikach opartych na śladzie. W centrum tych poszukiwań znajduje się frottage — metoda, w której przypadkowość materii, fizyczność faktury i warstwy czasu nakładają się na siebie, tworząc to, co Łyżyń określa jako pejzaż struktur myśli. Powściągliwy w środkach, lakoniczny w formie — dąży do obrazu, który jest jednocześnie zapisem procesu i jego efektem.

Prace prezentowane na wystawie powstały jako wynik wieloletniego dialogu z powierzchniami, które noszą w sobie historię: drewnem, kamieniem, metalem. Frottage staje się tu nie techniką ilustracyjną, lecz narzędziem odsłaniania tego, co ukryte w strukturze rzeczy.

O pejzażu struktur myśli. Kilka słów o frottage jako metodzie.

Frottage jest techniką pozornie prostą — arkusz papieru, przedmiot lub powierzchnia, narzędzie rysunkowe. Przyłożenie, nacisk, ruch. W tej prostocie kryje się jednak coś, co od kilku lat zajmuje mnie coraz bardziej: paradoks kontroli i jej oddania. Rysunek powstaje wyłącznie z mojej decyzji — współtworzy go materia, której nie wybrałem w pełni, której nie zaprojektowałem, której historia jest mi często częściowo nieznana. To właśnie w tej szczelinie między intencją a przypadkiem lokuje się dla mnie istota tej pracy.

Frottage jako technika dokumentacyjna, jako odcisk-dowód istnienia rzeczy interesuje mnie mniej. Interesuje mnie jako metoda myślenia. Każda powierzchnia, z którą pracuję, niesie w sobie strukturę — nie tylko fizyczną, ale i czasową. Drewno pamięta wzrost, metal — naprężenia i korozję, kamień — ciśnienie warstw geologicznych. Kiedy przykładam papier, nie kopiuję wyglądu: wydobywam zapis procesu, który dokonał się bez mojego udziału, długo przede mną. W tym sensie frottage jest dla mnie rodzajem archeologii — nie tyle odkrywaniem przedmiotów, co odkrywaniem czasu zamkniętego w materii.

Prace, które prezentuję, są autonomiczne — każda z nich jest zamkniętym zdaniem, tylko czasami fragmentem narracji ciągłej. Tworzą cykle w sensie tematycznym czy chronologicznym, ale łączy je wspólna postawa: dążenie do lakoniczności. Interesuje mnie obraz, który mówi tyle, ile musi — nie więcej. Który nie ilustruje, nie opowiada, lecz trwa. Nazwałem to kiedyś dla siebie pejzażem struktur myśli — i choć to określenie może brzmieć hermetycznie, jest dla mnie bardzo konkretne. Myśl ma strukturę, podobnie jak materia. Obie dają się poczuć, zanim się je zrozumie.

W tradycji sztuki europejskiej frottage pojawia się jako gest surrealistyczny — Max Ernst odkrył w nim narzędzie wyzwolenia wyobraźni spod dyktatury rozumu i technicznej biegłości. Cenię tę genealogię, ale moja droga jest inna. Nie szukam w tej technice automatyzmu ani uwolnienia od kontroli — szukam precyzji innego rodzaju. Precyzji wyboru: co przyłożyć, gdzie, jak długo naciskać, kiedy przestać. To są decyzje artystyczne równie ważne jak decyzje kompozycyjne w rysunku klasycznym, choć rządzą się inną logiką — logiką uważności, nie planowania.

Rysunek towarzyszył mi przez całą moją praktykę artystyczną i dydaktyczną — jako fundament projektowania, jako język myślenia przestrzennego, jako narzędzie komunikacji z formą, zanim forma stanie się obiektem. Frottage wprowadził w tę praktykę nowy wymiar: wymiar słuchania. Nie narzucania rysunku powierzchni, lecz pozwalania, by powierzchnia mówiła przez rysunek. To przesunięcie — subtelne, lecz dla mnie zasadnicze — zmieniło sposób, w jaki myślę o rysunku w ogóle.

Prace zebrane na tej wystawie są zapisem kilku lat tej zmiany. Nie są manifestem ani programem. Są raczej notatkami z drogi — lapidarnymi, bo droga jeszcze trwa.

Krzysztof Łyżyń


Lokalizacja
Spółdzielcza 9 Grodzisk Mazowiecki, mazowieckie
Organizator: Mediateka w Grodzisku Mazowieckim
Rozpoczęcie: 11.06.2026 18:00
Zakończenie: 11.06.2026 18:30
Reklama
Reklama
Reklama