Znak uniemożliwia działalność

2
607

Znak zakazu dla samochodów ciężarowych na skrzyżowaniu ulic Fiołkowej i Lisa-Kuli wiąże się z ogromnymi trudnościami dla firmy Panattoni. Przedsiębiorstwo uważa, że działania władz miasta są bezprawne.

Wracamy do tematu, który poruszaliśmy w poprzednim wydaniu Przeglądu Regionalnego. Przypomnijmy: do piastowskiego urzędu na przestrzeni ostatnich miesięcy wpływają skargi mieszkańców dotyczące dużego natężenia ruchu na skrzyżowaniu ulic Fiołkowej i Lisa-Kuli. Samochody ciężarowe dojeżdżają do zlokalizowanych nieopodal magazynów. W związku z tym mieszkańcy zaczęli obawiać się o bezpieczeństwo na drodze. Firma Panattoni przedstawiła koncepcję zmiany organizacji ruchu. Zakładała ona, że niemożliwy byłby skręt w lewo w ul. Lisa-Kuli i wjazd do Piastowa. Ruch miałby odbywać się przez tereny przy ul. Fiołkowej. Latem temat poddano konsultacjom społecznym, jednak propozycja nie zyskała aprobaty mieszkańców. 1317 opinii było na „nie”. – To bardzo silny mandat społeczny i kolejny sygnał dla władz miasta, że nie ma zgody mieszkańców na przejazd dla ciężkich samochodów przez Piastów – komentował sprawę we wrześniu zastępca burmistrza Piastowa Przemysław Worek.

Problem nie został rozwiązany. Władze miasta postanowiły ustawić znak zakazu B5. – Chcę zapewnić, że niezmiennie będziemy zabiegać o bezpieczeństwo mieszkańców Piastowa i innych użytkowników ruchu drogowego w naszym mieście. Podjęte przez nas działania służą tylko temu celowi i nie mają charakteru dyskryminacji czy utrudniania działalności jakiemukolwiek podmiotowi – podkreśla burmistrz miasta Grzegorz Szuplewski. Firma Panattoni uważa, że kroki, które podjął włodarz są bezprawne. – Opierając się na opiniach dwóch renomowanych kancelarii prawnych uważamy, że działania burmistrza są nielegalne. Wielokrotnie prosiliśmy burmistrza o ich zaprzestanie, zwracając uwagę na ogromne straty, które powodują – nie tylko w naszej firmie, ale i innych, które działają przy Fiołkowej. Z racji braku reakcji na nasze prośby, zmuszeni byliśmy podjąć kroki prawne przeciwko burmistrzowi oraz zawiadomiliśmy Prokuraturę Okręgową w Warszawie o działaniach burmistrza. Nasze kroki prawne z jednej strony zmierzają do usunięcia w naszej ocenie nielegalnie postawionych znaków, z drugiej – do uzyskania odszkodowania za straty, które poniosła nasza firma, a które w tej chwili przekroczyły już 5 mln zł. Smutne jest to, że za działania burmistrza na końcu zapłacą mieszkańcy Piastowa, a nie burmistrz – bo przecież to z ich podatków, z budżetu ich miasta, zostanie wypłacone odszkodowanie dla inwestora – przekazała nam Anita Pietrykowska, rzecznik prasowy Panattoni.

Znak zakazu wjazdu samochodów ciężarowych wiąże się z ogromnymi trudnościami dla przedsiębiorstwa i innych podmiotów. – Paraliżuje prowadzenie działalności również innym firmom ulokowanym przy ul. Fiołkowej i jednocześnie uderza w rolników, pozbawiając ich dojazdu do pól. Jeżeli doszło do wzrostu natężenia ruchu w ul. Lisa-Kuli, to nie za sprawą działalności magazynów, bo ona się nie rozpoczęła – podkreśla rzecznik prasowy firmy.

Przedsiębiorstwo zapewnia, że szuka kompromisu i rozumie wszelkie obawy mieszkańców. Stąd rozmowy z władzami miasta i propozycja przebudowy skrzyżowania ul. Fiołkowej i Lisa-Kuli. – W ten sposób cały ruch samochodów dostawczych z magazynów byłby kierowany  wyłącznie  na  wiadukt  i  wyprowadzany  z  miasta.  Zaproponowaliśmy  również poszerzenie ul. Lisa-Kuli i budowę pasu do skrętu w lewo dla ruchu pojazdów z Ożarowa Mazowieckiego. To miało upłynnić wjazd do Piastowa, rozwiązując problem blokowania ruchu w kierunku miasta przez samochody ciężarowe. Niestety burmistrz nie zaakceptował naszej propozycji – tłumaczy Anita Pietrykowska. – Inwestycja ta to łączny koszt ponad 250 mln zł, wykonawcą jest firma Panattoni, ale inwestorami amerykański fundusz inwestycyjny i polska spółka giełdowa. Inwestorzy z uwagi na działania burmistrza ponoszą obecnie straty w wysokości około 2 mln zł miesięcznie – dodaje.

Czytaj także: Walka z uciążliwościami

2 KOMENTARZE

  1. Za organizację ruchu na drogach publicznych, w tym ustawianie znaków drogowych odpowiada zarządca drogi (art. 19 ustawy o drogach publicznych). Trzeba było przemyśleć lokalizację magazynów w małym, gęsto zaludnionym miasteczku.

  2. Po pierwsze to ten teren nie należy do Piastowa, po drugie to dojazd do hal przy ul. Fiołkowej nie ma odbywać się po ulicy Lisa Kuli!!! Kto wymyśla takie brednie??!! Żeby dojechać do ul. Fiołkowej wykorzystując ulicę Lisa Kuli trzebabybyło przejechać przez cały Piastów!
    Ludzie czy Wy jesteście nie normalni? Po co piszecie takie brednie? w jakim celu?. Blokujecie inwestora który daje miejsca pracy! To że ktoś mieszka przy granicy terenów o różnym przeznaczeniu tzn. mieszkalne kontra przemysłowe to już jest jego problem.
    Burmistrz Piastowa poprostu jest politykiem, który boi się utraty głosów mieszkańców kilkunastu domów pod przewodnictwem takiej jednej Pani o nazwisku L………
    Niech Pani L…….. zostanie budrmistrzem wtedy będzie super!!!!!!!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj