Z wyobraźnią na bakier

0
244

W ciągu kilku ostatnich dni pojawiły się pierwsze tej zimy ujemne temperatury. W tych warunkach trudno o dostatecznie grubą warstwę lodu, aby wejście na taflę było bezpieczne. Jak się okazuje, nie dla wszystkich.

Te wahania temperatury uniemożliwiły terminowe otwarcie sztucznego lodowiska planowane na 6 grudnia. Nie przeszkadzało to jednak niektórym pozbawionym wyobraźni śmiałkom z Grodziska, którzy już zaczęli ślizgać się po cieniutkiej tafli zamarzniętego stawu Goliana. Takie zdarzenie zauważyli osłupiali ze zdumienia operatorzy monitoringu grodziskiej straży miejskiej. Podczas słonecznego dnia, na taflę cienkiego lodu weszła grupa dzieci, pod opieką dorosłych, zapewne rodziców. Rozradowani spacerowicze ślizgali się i skakali, natomiast w pewnym momencie zaczęli sprawdzać wytrzymałość lodu uderzając w taflę kamieniami. Trudno to nazwać właściwie: brak wyobraźni? Nieodpowiedzialność? Głupota? Pewnie wszystko to razem. Patrol, który przybył na miejsce zdarzenia, zakończył tę niebezpieczną zabawę i grupa żądnych mocnych wrażeń spacerowiczów, szybko opuściła teren stawów.

Ratownicy mawiają – Nie ma bezpiecznego lodu! Lód ma swoje specyficzne i nieprzewidywalne właściwości. Nigdy nie możemy mieć pewności, że nawet stosunkowo gruba warstwa lodu wytrzyma ciężar człowieka. Nawet gruba pokrywa może okazać się warstwą lodu słabego, miękkiego, którego wytrzymałość jest bardzo niska. Taki lód tworzy się podczas wahań temperatury, zwłaszcza na początku zimy, przy słonecznej pogodzie. Szczególnie niebezpieczna jest jazda na łyżwach po zamarzniętych zbiornikach, ciężar ciała skupiony jest wówczas na bardzo małej powierzchni łyżew, łatwo więc o jego załamanie. Warto więc chyba trochę poczekać na otwarcie sztucznego lodowiska, na którym wprawdzie również możemy sobie zrobić krzywdę, ale ryzyko jest tu bez porównania mniejsze.

Cieszmy się zimą, korzystajmy z jej uroków, ale pamiętajmy, że trzeba przy tym zachować minimum zdrowego rozsądku, aby radość zabawy nie zmieniła się w rodzinny dramat.