Wodny plac zabaw w Pruszkowie wywołuje emocje

0
104
Reklama

Wodny plac zabaw w Pruszkowie wywołuje emocje, choć jeszcze nie powstał. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta inwestycja była przedmiotem gorącej dyskusji.

Mieszkańcy Pruszkowa mieliby zyskać miejsce do rekreacji w postaci wodnego placu zabaw. Pomysł padł kilka lat temu i wydawało się, że idea zmierza do realizacji. W obecnej kadencji władze miasta opracowały projekt. Uzyskały również pozytywną decyzję Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, bo plac zabaw ma znajdować się w Parku Potulickich.

Wokół tematu pojawiło się jednak wiele wątpliwości i pytań. Jedni zwracają uwagę na lokalizację, inni na troskę o środowisko, pojawiają się głosy, że w sprawę wdała się polityka.

Podczas XXXIX sesji pruszkowskiej Rady Miasta dyskutowano nad projektem uchwał w sprawie wprowadzenia zmian w budżecie oraz w wieloletniej prognozie finansowej. Jako jeden z tematów pojawił się wodny plac zabaw. Można powiedzieć, że sprawę przeanalizowano od samego początku do stanu obecnego. – To nie jest nasz pomysł, który powstał w tej kadencji. My go kontynuujemy. Budowa parku wodnego miała swoje miejsce w programie wyborczym Samorządowego Porozumienia Pruszkowa, gdzie była deklaracja dla mieszkańców, że taki wodny park powstanie. Można też tutaj jasno odpowiedzieć na pytanie jaka była planowana lokalizacja. Trudno wyobrazić sobie sytuację, że poprzedni pan prezydent ze swoim ugrupowaniem, z którym szedł do wyborów mając taki operat i wybrane miejsce oraz deklarując mieszkańcom budowę wodnego placu zabaw, myślał o innej lokalizacji. Od początku mówiono o miejscu naprzeciwko studni wody oligoceńskiej przy Potuliku, które było wskazane właśnie w tym opracowaniu koncepcji rewitalizacji Parku Potulickich – mówił zastępca prezydenta Pruszkowa Konrad Sipiera. – Jest to inwestycja planowana od dłuższego czasu, na którą mieszkańcy czekają, wiedzieli o niej wcześniej. Były deklaracje, rozmowy. Państwo również rozmawialiście ze swoimi wyborcami w poprzedniej kadencji. Szliście z takim programem do wyborów, więc pytanie: co się zmieniło, że dzisiaj tego zadania nie możemy realizować – dodawał.

Czytaj także: Pruszków trzeci w rankingu najlepszych miast do życia

Wydawało się, że realizacja jest blisko. W końcu przeprowadzono postępowanie przetargowe. Najkorzystniejsza oferta na wykonanie wodnego placu zabaw opiewała na ok. 5,8 miliona złotych. – Jest atrakcyjna pod kątem tego, co mamy zaplanowane – podkreślał Sipiera. – To nie jest obiekt, który będzie pełnił funkcję przez okres kilku tygodni, jak to na komisjach było mówione. Będzie działał przez cały rok – uzupełniał Konrad Sipiera.

Reklama
Pruszków, rada miasta, radni, Paweł Makuch, Konrad Sipiera, wodny plac zabaw, rekreacja, Park Potulickich, Przegląd Regionalny
Fot. Urząd Miejski w Pruszkowie

Nie ma zgody

Każda strona miała okazję zaprezentować swoje racje. Zgody jednak nie było. – Pan wiceprezydent Sipiera powiedział, że z tym hasłem szliśmy do wyborów. W programie wyborczym nie miałem budowy parku wodnego. Nie przypominam sobie, jestem pewien. Nie wiem, czy ktoś z radnych z SPP miał – tłumaczył radny Józef Moczuło.

Również inni włączali się w dyskusję na temat planów budowy wodnego placu zabaw. – Nigdy nie byliśmy przeciwko tej inwestycji. Jedyne, co budzi kontrowersje, to budowa w tym miejscu. Przypomnę, że to jedyne otwarte miejsce w Parku Potulickich, gdzie ludzie wypoczywają na kocykach. Ze względu na stare drzewa jest to miejsce zacienione. Wiem, że można znaleźć lepsze miejsce na lokalizację tego parku, gdzie nie będzie problemu z dojazdem – wyjaśniał radny Piotr Bąk.

Ostatecznie w głosowaniu w sprawie zmian w budżecie 9 radnych było „za”, zaś 14 „przeciw”. W przypadku wieloletniej prognozy finansowej było 8 do 15.

Niczego nie będzie

Po sesji prezydent Pruszkowa Paweł Makuch i zastępca prezydenta Konrad Sipiera w mediach społecznościowych zamieścili grafikę „Jak mawiał klasyk – »Niczego nie będzie«”. – Poza cytowanymi na grafice słowami, ciężko jest to dodatkowo skomentować. Bo jak skomentować takie działania? Działania na szkodę własnego miasta i narażanie budżetu na straty… – napisali.

Wymienili również inne działania, które były ujęte w projekcie uchwały. Oprócz wodnego placu zabaw, znalazło się tam dofinansowanie rządowe w wysokości 4 mln złotych na przebudowę Szkoły Podstawowej Nr 3, budowę Przedszkola Miejskiego Nr 8 i przy powstaniu terenu rekreacyjnego przy Szpitalu na Wrzesinie, nasadzeń przy łączniku ul. Dolnej i ul. Piastowskiej, program Maluch+, w ramach którego w Żłobku Miejskim nr 3 byłby dodatkowe zajęcia, dofinansowanie na Klub Seniora i wsparcie poszkodowanych w pożarach.

Czytaj także: Kajaki i rowery wodne czekają na mieszkańców Pruszkowa

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj