W obronie Lasu Młochowskiego

2
319
Reklama

Grupa mieszkanek i mieszkańców Brwinowa i Podkowy chce powstrzymać wycinkę w Lesie Młochowskim. Trwa zbiórka podpisów pod petycją.

Las Młochowski (zwany niekiedy Nadarzyńskim) to bardzo cenny przyrodniczo, choć wciąż niedoceniany kompleks leśny. Znajduje się w zarządzie Nadleśnictwa Chojnów, a leży w całości na obszarze miasta Podkowa Leśna. Znajdują się w nim dwa rezerwaty przyrody. W dodatku stosunkowo duże fragmenty tego lasu mają, co na Mazowszu rzadkie, cechy lasu naturalnego.

Nadleśnictwo Chojnów w ramach Planu Urządzenia Lasu planuje w lesie duże wycinki, między innymi w pobliżu rezerwatu Zaborów im. Witolda Tyrakowskiego. Przeciwko tym planom protestują mieszkanki i mieszkańcy okolicznych miejscowości, w tym Podkowy Leśnej i Brwinowa. Podkreślają, że prócz względów przyrodniczych i rekreacyjnych ten las ma kluczowe znaczenie dla ich tożsamości kulturowej, a prowadzone prace grożą jego zniszczeniem.

„Las Młochowski to część naszej tożsamości”

— Ten las pełni przede wszystkim funkcje pozaprodukcyjne: rekreacyjne, edukacyjne, zdrowotne, klimatyczne, filtracyjne, krajobrazowe, ochronne — mówią Katarzyna Tyszko i Marcin Pańków, współzałożyciele Inicjatywy Obywatelskiej Las Młochowski. — Występują tu liczne starodrzewy, a procesy przyrodnicze powodują, że całość, nie tylko rezerwaty, ma naprawdę wyjątkowy charakter. Skarbem tego lasu jest dzięcioł czarny, a wycinka planowana jest między innymi pomiędzy miejscami jego gniazdowania, a zbiornikiem wodnym. To tak, jakby ktoś nam w domu zaczął zrywać podłogę między sypialnią, a łazienką — zauważa Pańków. — Taki kompleks jak Las Młochowski, powinien był być już dawno wyłączony z użytkowania gospodarczego.

Czytaj również: Rozwój – tak, ale zrównoważony

— Znamy ten las od zawsze. Od kilku lat mieszkam na samym jego skraju, de facto w lesie, bo las wchodzi w otaczające go miejscowości, włazi nam do ogródków. Intensywność i skala planowanych wycinek budzą więc nasz niepokój i sprzeciw — mówi Kuba Wyszyński z „Inicjatywy”. — Wyjątkowość Lasu Młochowskiego polega między innymi na tym, że jest wspaniałym obiektem przyrodniczym z rzadkimi na Mazowszu typami siedliskowymi, z wielogatunkowym i wielowiekowym drzewostanem. A zarazem jest bardzo dostępny dla nas, tubylców, choć także dla przyjezdnych. To największy obszar leśny w tej części Mazowsza, pozostałość wielkiej puszczy rozciągającej się od Jaktorowa po granice Kampinosu. Dzięki kolejce WKD łatwo tu dojechać nie tylko z Pruszkowa, czy Grodziska, ale i z Warszawy — dodaje Wyszyński.

Reklama

Trwa zbieranie podpisów

Zaniepokojeni mieszkańcy i mieszkanki zbierają podpisy pod listem do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Domagają się zmiany sposobu myślenia o lesie, a także zatrzymania planowanych prac, zwłaszcza w okresie lęgowym ptaków.

Działacze liczą na współpracę z leśnikami. Podkreślają, że Nadleśnictwo Chojnów pokazywało w przeszłości, iż potrafi myśleć o lasach szeroko i długofalowo; doceniają stopniową przebudowę monokultur sosnowych w las mieszany, walkę z gatunkami inwazyjnymi i wiele innych działań.

Zbiórka podpisów pod petycją potrwa do połowy lipca m. in. w podkowiańskiej restauracji Weranda w godzinach 18-20. Z działalnością inicjatywy można zapoznać się na Facebooku.

Źródło: Inicjatywa Obywatelska Las Młochowski

Czytaj także: „Lasu Młochowskiego nie ubędzie”

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Pani dziennikarce zabrakło energii na rozmowę z drugą stroną sporu? Nadleśnictwo nie miało na ten temat nic do powiedzenia? Odmówiło odpowiedzi? Chyba jednak nie, bo wtedy „dziennikarka” by o tym napisała! Jak wiadomo, nieobecni racji nie mają, więc artykuł jest po prostu nierzetelny. Wstyd!

    • Powyższy artykuł jest informacją prasową o działaniach stowarzyszenia. Do tematu będziemy jeszcze wracać. Zachęcamy do śledzenia bieżących informacji na naszych stronach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj