Uratowali go i uciekł

0
410
Reklama

Grodziska straż miejska odebrała niedawno nietypowe zgłoszenie. Jedna z mieszkanek zwróciła się do funkcjonariuszy o pomoc dla kota, który utknął na drzewie.

O zwierzaku, który od kilku dni tkwił na drzewie, powiadomiła strażników mieszkanka Kraśniczej Woli. Wysłany na miejsce patrol zlokalizował kota, który jednak siedział zbyt wysoko, by udało się go stamtąd sprowadzić. Wezwano zatem posiłki z Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Maz. Lepiej wyposażeni do pracy na wysokościach strażacy przybyli z odsieczą. Szybko i sprawnie sprowadzili futrzaka na ziemię. Jak tylko rudy dzikus poczuł twardy grunt pod łapami, natychmiast dał dyla w pole, za nic mając konwenanse nakazujące podziękowanie za ratunek. Czujemy się zatem w obowiązku w imieniu nieokrzesanego futrzaka wyrazić wdzięczność strażakom. Mamy nadzieję, że w swojej codziennej pracy rzadko spotykają się z tak rażącym brakiem kultury ze strony tych, którym niosą pomoc.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj