Wywalczyli utrzymanie

42

W przyszłym sezonie koszykarze Elektrobud-Investment ZB Pruszków nadal będą występować na parkietach I ligi. Zawodnicy Andrzeja Kierlewicza wygrali batalię o utrzymanie.

Końcówka rundy zasadniczej była fatalna w wykonaniu pruszkowskiej drużyny. Siedem porażek z rzędu sprawiło, że Elektrobud musiał walczyć o utrzymanie. W rundzie zasadniczej ekipa z Pruszkowa wygrała 12 spotkań, a przegrała 18. Elektrobud słabo radził sobie na wyjazdach – zaledwie cztery wygrane w 15 meczach. Łącznie 42 punkty, 13. pozycja w tabeli i walka o pozostanie w I lidze.

Kwiecień rysował się w Pruszkowie niezwykle nerwowo. Rywalem zespołu prowadzonego przez Andrzeja Kierlewicza w fazie play-out miał być KS Księżak Syntex Łowicz, czyli drużyna, która w tabeli uplasowała się pozycję niżej od Elektrobudu. W rundzie zasadniczej obie ekipy wygrały po jednym meczu. Najpierw Elektrobud przegrał na wyjeździe 56:70, a potem we własnej hali triumfował 64:58. Jednak play-out to zupełnie inna sprawa. Obie drużyny były zdeterminowane i gotowe do walki o byt w I lidze. Wszystko układało się po myśli pruszkowskiego zespołu. Pierwszy mecz pod kontrolą i wygrana 83:75. Drugi wyglądał podobnie – 77:67. Warto dodać, że mecze u siebie Elektrobud grał w hali w Ożarowie Mazowieckim. Pruszkowska drużyna była o krok od wygrania rywalizacji, ale zmagania przeniosły się do Łowicza. Zacięta walka o każdą piłkę. Decydująca była trzecia kwarta, w której Księżak Syntex wypracował przewagę i wygrał cały mecz 83:77. Łowicz pozostawał w grze, ale czwarte spotkanie zadecydowało. Od początku do końca pełna kontrola ze strony Elektrobudu. W efekcie pruszkowski zespół wygrał 71:54 i zapewnił sobie utrzymanie w I lidze.

W rywalizacji z ekipą z Łowicza na wyróżnienie zasługują przede wszystkim Karol Kamiński i Mateusz Szwed. Ci dwaj zawodnicy rzucali największą ilość punktów i byli liderami zespołu. Z pewnością osiągnięty rezultat nie byłby możliwy bez dobrej postawy reszty zespołu. W końcu koszykówka to gra drużynowa.