Nie udało się

0
55

Było blisko, ale Bogoria Grodzisk Mazowiecki nie zagra w półfinale Ligi Mistrzów w tenisie stołowym. Zespół Tomasza Redzimskiego przegrał 1:3 z UMMC Jekaterynburg. O awansie decydowała lepsza różnica setów.

Wszystko układało się idealnie. Historyczny awans był na wyciągnięcie ręki. W pierwszym meczu Bogoria pokonała rywala z Rosji 3:1 i przed rewanżem była w komfortowej sytuacji. Zespół UMMC Jekaterynburg znalazł się pod ogromną presją i musiał wspiąć się na wyżyny. Nadzieje na awans Bogorii były ogromne, ale trzeba było walczyć i postawić kropkę nad „i”.

Początek pokazał, że spotkanie w Rosji nie będzie łatwe. Andrej Gacina nie miał litości dla Pavla Sirucka i pokonał go 3:0. Gracz Bogorii tylko w pierwszym secie prowadził zaciętą walkę – 10:12. Kolejne partie przegrał do 8 i 5. Niejednokrotnie w obecnym sezonie Panagiotis Gionis udowadniał, że na niego można liczyć. Grek idealnie rozpoczął starcie z Aleksandrem Shibaevem. Gionis mocnym akcentem wszedł w spotkanie – 11:5, 11:8. Shibaev przebudził się w trzecim secie i pozostał w grze. Czwarta partia pełna emocji, ale nerwy na wodzy utrzymał zawodnik Bogorii – 12:10.

W tej sytuacji mistrzom Polski niewiele brakowało do pełni szczęścia. Do stołu wyszedł Marek Badowski i idealnie rozpoczął starcie z Jonathanem Grothem – 11:9. 27-letni Duńczyk w drugiej partii był nieustępliwy i zbudował przewagę, skończyło się 11:7 dla tenisisty UMMC. Trzeci set należał do Badowskiego, choć przebieg starcia niezwykle zacięty – 12:10. Wydawało się, że zawodnik Bogorii zmierza w kierunku zwycięstwa. W czwartym secie prowadził już 9:7 i szczęście było o krok. Groth wspiął się na wyżyny, wygrał kolejne piłki i doprowadził do remisu – 11:9. Duńczyk był na fali, co było widoczne w tie-breaku. Groth przeważał i wygrał 11:5, a tym samym Rosjanie prowadzili 2:1. Cała nadzieja w Gionisie, który rywalizował z Gaciną. Starcie miało dramatyczny przebieg. Obaj zawodnicy prowadzili zaciętą walkę, ale oprócz umiejętności ważne było szczęście. Tego więcej miał Gacina, który wygrał 3:0 – do 11, 12 i 9.

Euforia w obozie UMMC Jekaterynburg, smutek w zespole Bogorii. Mistrzowie Polski mogli napisać piękną historię i po raz pierwszy znaleźć się w półfinale europejskich rozgrywek. Nie udało się. W dwumeczu był wynik 4:4, ale w setach lepsi byli Rosjanie – 19:16. Z pewnością pozostaje niedosyt, ale po raz kolejny znalezienie się Bogorii w najlepszej ósemce Europy pokazuje potencjał klubu.