Koniec rundy

219

Koniec rundy jesiennej w III lidze piłki nożnej. Na półmetku sezonu Pogoń Grodzisk Mazowiecki zajmuje 13. miejsce.

Podopieczni Roberta Moskala zaczęli sezon w złym stylu. Po fantastycznym sezonie w IV lidze i awansie, kibice Pogoni przeżywali trudne chwile. Rola beniaminka nie jest łatwa. Zwłaszcza początki bywają trudne i niezbędny jest czas do przystosowania się do nowej rzeczywistości. W 1. kolejce sezonu 2019/2020 grodziszczanie spotkali się z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Przez długi czas był remis, ale w ostatnich minutach zadecydował rzut karny i goście wywieźli ze stadionu przy Alei Mokronoskich trzy punkty. To był początek złej serii Pogoni, która przegrała cztery kolejne spotkania.

Pierwsze punkty zespół Roberta Moskala zdobył w 6. kolejce. Na wyjeździe Pogoń pokonała 3:1 RKS Radomsko. Przełom? Niestety, dwa kolejne mecze Pogoń przegrała – 0:2 z Bronią Radom i 1:2 z Polonią Warszawa. – Jak się okazało, powrót na poziom III ligi był dla nas bardzo trudny, a w szczególności początek rundy, po 8. kolejkach mieliśmy na swoim koncie tylko trzy punkty. Był to dla nas ciężki okres, wkradło się dużo nerwowości, frustracji i nieporozumień. Całe szczęście odbiliśmy się od dna, a końcówka rundy pokazała, jak duży potencjał drzemie w tej drużynie – mówi nam pomocnik grodziskiej drużyny Damian Jaroń.

Pogoń długo znajdowała się w strefie spadkowej, ale w końcu zespół zaczął gromadzić punkty i prezentować się coraz pewniej. W 9. kolejce do Grodziska przyjechał Ursus Warszawa. Pogoń wygrała skromnie 1:0, ale od tego spotkania sytuacja zespołu zaczęła się zmieniać. Kolejny mecz przyniósł jeden punkt po walce z Legią II Warszawa – 2:2. W 11. serii gier Pogoń przegrała 0:1 z Huraganem Morąg, ale następny mecz pokazał, że beniaminek ma potencjał. Pogoń pojechała do Tomaszowa Mazowieckiego i sprawiła Lechii prawdziwe lanie – 5:0. Potem były dwa remisy i porażka.

W 16. kolejce Pogoń pokonała u siebie Znicz Biała Piska3:1, a w następnym starciu wygrała z Ruchem Wysokie Mazowieckie – również 3:1. Rundę grodziszczanie zakończyli w Aleksandrowie Łódzkim. Rywal ponownie okazał się lepszy. W 82. minucie wyrównał Jakub Kołaczek, ale na ostatniej prostej trzy punkty Ruchowi zapewnił Michał Grochowski.

Trudno mówić o stabilizacji i pewnej sytuacji, ale po fatalnym początku pozycja Pogoni nie wygląda najgorzej. Zespół z Grodziska zgromadził 18 punktów – 5 wygranych, 3 remisy i 10 porażek. Nad szesnastą w tabeli Lechią (strefa spadkowa) Pogoń ma punkt przewagi. Z kolei 12. Olimpia ma o pięć oczek więcej niż zespół trenera Moskala.

Pogoń zdobyła jesienią 28 bramek, straciła 33. Dziewięć goli na swoim koncie zapisał Patryk Szymański, sześć Michał Strzałkowski, cztery razy na listę strzelców wpisał się Damian Jaroń, a trzy Jakub Kołaczek. Pięciu zawodników zdobyło po jednej bramce.

Wiosną Pogoń czeka walka o utrzymanie w III lidze. Gracze z Grodziska w każdym spotkaniu będą walczyli o punkty. Każda zdobycz może być niezwykle cenna. – Kończymy rundę na 13. miejscu i jest to dobra pozycja wyjściowa przed wiosennymi rozgrywkami – podkreśla Damian Jaroń.