Jesteśmy dobrzy

166

Pływacy UKS Kapry-Armexim Pruszków regularnie sięgają po medale. Klub rozwija się i stawia przed sobą kolejne cele.

O dokonaniach, planach oraz perspektywach opowiada nam prezes UKS Kapry-Armexim Łukasz Borkowski.

Wskoczyliście do wody i rozpędzacie się. Za wami zawody w Radomiu, Oświęcimiu i Warszawie. Jesteście zadowoleni z tych startów?

Pierwsze zawody w nowym sezonie nie należą do łatwych. W tej chwili zawodnicy realizują dość ciężkie treningi, więc brakuje świeżości. Formę startową budujemy na Zimowe Mistrzostwa Polski.

Natomiast zauważalne są dobre wyniki naszych pływaków uczących się w Szkole Podstawowej nr 4, którzy w Radomiu zdobyli 26 medali.

Jakie są główne cele UKS Kapry-Armexim Pruszków na ten sezon?

Od 15 lat nie było sezonu, w którym byśmy nie zdobyli medalu mistrzostw Polski. W tym sezonie celujemy ponownie w medal mistrzostw Polski seniorów. Należy pamiętać, iż przed nami rok olimpijski. Czy reprezentant naszego klubu pojawi się w Tokio – tego nie wiem, ale na pewno będziemy walczyć o kwalifikacje. Jeżeli kontuzje będą nas omijać, są szanse.

Ilu zawodników trenuje w pruszkowskim klubie? Czy każdy może wstąpić w wasze szeregi?

W tej chwili, licząc wszystkich zawodników od 6-latków po seniorów, to prawie 150 osób. Każdy może wstąpić od 6. roku życia. Zapraszamy do kontaktu na www.uks-kapry.pl.

Jak ocenia Pan poziom zawodników UKS Kapry-Armexim Pruszków oraz możliwości względem innych klubów?

Dziś mamy zbudowany system szkolenia od pierwszej klasy szkoły podstawowej po liceum. Trenerzy regularnie uczestniczą w krajowych i zagranicznych szkoleniach. Dziś nasze możliwości względem innych klubów, szczególnie warszawskich, ogranicza dostęp do pływalni. Sądzę, że klub spokojnie mógłby szkolić nawet 300 zawodników, ale nie ma gdzie. Pływalnia Kapry jest już przepełniona.

Macie w swoim dorobku medale mistrzostw Polski, w szeregach UKS Kapry-Armexim trenowały zawodniczki, które obecnie doskonalą się w Stanach Zjednoczonych. Jesteście tak dobrzy? Czy mieliście szczęście do talentów?

Zawsze odpowiadam, że jesteśmy dobrzy i tych talentów nie zmarnowaliśmy. 15 lat za nami. Ponad 90 medali mistrzostw Polski w różnych rocznikach, starty na mistrzostwach Europy i świata juniorów i seniorów, kwalifikacja na Igrzyska Olimpijskie w Londynie 2012.

Kilka miesięcy temu mówiło się o budowie pełnowymiarowej pływalni w Pruszkowie. Czynił Pan starania, aby nadać sprawie tempa. Na jakim jest etapie?

Jest aktywne pozwolenie na budowę oraz projekt budowlany. Starostwo Powiatowe w Pruszkowie ma zarezerwowane środki własne w wieloletnim planie finansowym. Dziś tak naprawdę rozpoczęcie budowy blokuje decyzja Ministerstwa Sportu i Turystyki, która spowodowała przesunięcie nas w plan wieloletni a byliśmy uwzględnieni w dotacji na 2018 r. Bez dotacji Ministerstwa Sportu i Turystyki, Powiat Pruszkowski nie rozpocznie budowy.

Jest również drugie rozwiązanie. Jako że planowana pływalnia ma być dla wszystkich mieszkańców powiatu (10 torów), może do współfinansowania włączyłby się gminy wchodzące w skład powiatu pruszkowskiego. Dziś miejska pływalnia w Pruszkowie obsługuje cały powiat. Z szybkich wyliczeń wynika, iż w cyklu trzyletnim gminy musiałyby współfinansować budowę pływalni w kwocie 2,1-2,5 mln zł. Co daje na rok od gminy ok. 700-800 tys zł. Czy to są tak duże pieniądze w ciągu roku dla samorządów? Na to pytanie powinni odpowiedzieć sobie wszyscy mieszkańcy powiatu. Dodam również, iż zgodnie z planem obłożenia, 47,5% czasu ma być przeznaczone dla wejść indywidualnych.

Jaka będzie przyszłość polskiego pływania? Kiedy nasi będą stawać na podium mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich?

Mamy dobrych trenerów. Ale żebyśmy mieli zawodników na podium mistrzostw świata czy igrzysk, pływanie musi stać się sportem masowym. W tej chwili obowiązkowa nauka pływania to 24 zajęcia w całym cyklu szkolnym. Aby było sportem masowym, muszą powstawać obiekty, czyli pływalnie.