Dziewiąte zwycięstwo

52

Koszykarki MKS Pruszków nie zwalniają tempa. W 11. kolejce I ligi zespół Jacka Rybczyńskiego pokonał SKK Polonię Warszawa 87:77. Niebawem MKS będzie miał okazję rywalizować z ekipami z Energa Basket Ligi Kobiet, ponieważ zagra w finałowym turnieju Suzuki Pucharu Polski.

Zacznijmy od ligowych zmagań. MKS pojechał do Warszawy i nie było wątpliwości, że jest faworytem. Pruszkowski zespół w tym sezonie wygrywa na wyjazdach. Nie inaczej było i tym razem. Przyjezdne imponująco rozpoczęły spotkanie i z minuty na minutę rozkręcały się, budując przewagę. Po trójce Oliwii Szumełdy-Krzyckiej było 17:8. Polonia walczyła, ale nie potrafiła nawiązać walki z pruszkowiankami. W drugiej kwarcie determinacja gospodyń dała efekt. Po dwóch celnych rzutach wolnych Izabeli Błajdy Polonia przegrywała 28:29. MKS w porę się przebudził i starał utrzymywać bezpieczną przewagę. Na półmetku przyjezdne prowadziły 45:39.

Początek trzeciej odsłony dla zespołu z Pruszkowa. Celny rzut Marzeny Marciniak – 51:39. Trzeba wspomnieć, że MKS imponował skutecznością. Za „dwa” ekipa Jacka Rybczyńskiego trafiła 28 z 46 rzutów – 60,9%. Łącznie pruszkowianki trafiły 57,1% rzutów z gry, zaś gospodynie 39,3%. Polonii nie można odmówić ambicji. Warszawianki walczyły, ale do remisu nie doprowadziły. Po trafieniu byłej zawodniczki pruszkowskiego klubu Klaudii Sosnowskiej Polonia przegrywała 52:54. W takich sytuacjach MKS natychmiast przyspieszał i zwiększał przewagę – 66:56. Czwarta kwarta była zacięta, jednak z lekkim wskazaniem na ekipę Rybczyńskiego. Polonia ponownie znalazła się o krok od wyrównania – 72:73, ale celu nie udało się osiągnąć. MKS Pruszków wygrał 87:77. Po 30 punktów dla zwycięskiej ekipy rzuciły Oliwia Szumełda-Krzycka praz Magdalena Parysek-Bochniak.

W weekend 17-19 stycznia MKS wystąpi w turnieju finałowym Suzuki Pucharu Polski. Zagra tam pięć ekip z Energa Basket Ligi oraz lider I ligi kobiet. – Udział w turnieju finałowym Suzuki Pucharu Polski to dla nas ogromne wyróżnienie oraz duża satysfakcja, że zbudowana przez nas  drużyna tak dobrze sobie radzi. Cieszy, że już w pierwszym sezonie gry na pierwszoligowych parkietach udaje nam się nawiązywać do wielkich sukcesów  pruszkowskiej  koszykówki – mówi Grzegorz Kwasiborski, prezes MKS Pruszków. – Rywalizacja z zespołami ekstraklasowymi,  wzmocnionymi zawodniczkami zagranicznymi, będzie bardzo trudna, ale nie jedziemy do Lublina na wycieczkę, chcemy powalczyć tam o jak najlepszy wynik – dodaje Kwasiborski.

Niektóre z zawodniczek z Pruszkowa znają smak z rywalizacji w Pucharze Polski. Dodatkowo dla kilku koszykarek będzie to wyjątkowe przeżycie. Organizatorem turnieju jest Pszczółka Polski Cukier AZS-UMCS Lublin, w którym grały Szumełda-Krzycka, Kaja Grygiel i Dominika Poleszak. – Bardzo się cieszę z tego, że swoją postawą w tym sezonie wywalczyłyśmy możliwość wzięcia udziału w tak dużym wydarzeniu, jakim jest Puchar Polski, a w dodatku organizuje go moje  rodzinne miasto. Dokładnie 4 lata temu Puchar zdobyłyśmy właśnie z drużyną AZS UMCS Lublin, a do tej pory wszyscy w klubie z szerokim uśmiechem wspominają ten czas. Na pewno powrót do  hali MOSiR jest dla mnie bardzo wzruszający – spędziłam tam tysiące treningów i przeżyłam naprawdę wspaniałe chwile. Jestem  przekonana, że Lublin świetnie zorganizuje ten turniej i również mam nadzieję, że lubelscy kibice poza drużyną Pszczółki będą wspierać ekipę MKS. Zdajemy sobie sprawę z tego z jakimi zespołami mamy szansę tam zagrać, ale na pewno się nie przestraszymy, tylko damy z siebie wszystko na boisku, jak robimy to w I lidze – opowiada Kaja Grygiel.