Dobre wejście

4

Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki udanie rozpoczęła 2020 rok. Mistrz Polski wygrał dwa spotkania w LOTTO Superlidze. Teraz czas na Ligę Mistrzów.

W miniony czwartek do Grodziska przyjechała Poltarex Pogoń Lębork. W pierwszych minutach starciach goście napsuli sporo krwi gospodarzom. Marek Badowski zaczął rewelacyjnie starcie z Bogusławem Koszykiem – 11:4, jednak drugi set był zacięty i w końcówce lepszy okazał się zawodnik Pogoni – 14:12. W trzeciej partii gracz mistrza Polski nie miał litości dla rywala – 11:3. Kolejne dwie odsłony jednak na korzyść Koszyka – do 8 i 7. Bogoria musiała gonić wynik.

Jako drugi do stołu w zespole mistrza Polski wyszedł 13-letni Miłosz Redzimski. Tenisista po raz pierwszy miał okazję zaprezentować się w Superlidze przed grodziską publicznością. Redzimski świetnie zaczął starcie, wygrywając dwa sety. Imponująco wyglądał zwłaszcza pierwszy, w którym młody zawodnik wytrzymał próbę nerwów w Adamem Doszem i wygrał na przewagi 12:10. Trzecia partia dla rywala – 9:11. W czwartej Redzimski nie pozostawił złudzeń – 11:6 i doprowadził do remisu. Szybko sprawę z Markiem Prądzińskim załatwił Panagiotis Gionis. Grek wygrał w trzech setach do 9, 4 i 9. Adam Dosz walczył z Markiem Badowskim, ale gracz Bogorii wytrzymał presję i triumfował do 11 i 10.

11 stycznia Bogoria pojechała do Działdowa na mecz z KS Dekorglass. Zapowiadało się zacięte spotkanie, bo obie ekipy miały taki sam bilans – 11 zwycięstw i porażka. Pierwsze starcie pokazało, że przed grodziszczanami stoi trudne zadanie. Taku Takakiwa zaczął od zwycięstwa 11:6, ale w drugiej partii odpowiedział mu Pavel Sirucek – 11:5. Trzecia odsłona podniosła temperaturę, jednak końcówka należała do Azjaty – 16:14. Obaj zawodnicy byli zmęczeni, ale konieczna była koncentracja. Czwarta partia również zacięta, ale Sirucek znalazł sposób na rywala – 12:10. Tie-break także „łeb w łeb”, ale lepiej wypadł gracz gospodarzy. Do wyrównania doprowadził Marek Badowski, który pokonał Jiriego Vrablika 3:1. Gracz gospodarzy postraszył Polaka w drugim secie, którego wygrał do 3, ale w pozostałych zawodnik Bogorii był zdecydowanie lepszy. Panagiotis Gionis wszedł i zrobił, co miał zrobić. Trzy sety i gładka wygrana z Wang Yangiem – do 4, 6 i 9. Kropkę nad „i” pozostawił Marek Badowski. Taku Takakiwa nie był w stanie prowadzić wyrównanej walki i przegrał do 4 i 7.

Bogoria ma na koncie 35 punktów i przewodzi stawce w Superlidze. Kolejny mecz zagra 2 lutego, a rywalem będzie PKS Kolping Frac Jarosław. Wcześniej jednak emocje związane z Ligą Mistrzów. 17 stycznia o godz. 18.30 we własnej hali mistrzowie Polski podejmą TTSC UMMC.