250 i biegną dalej

27

W każdą sobotę biegacze z Pruszkowa spotykają się o 9.00 w Parku Potulickich. 20 lipca świętowali 250. spotkanie. Na tym nie koniec – biegną dalej i nie mają zamiaru się zatrzymywać.

O tym, że bieganie cieszy się popularnością, nikogo przekonywać nie trzeba. To jedna z najczęściej praktykowanych form rekreacji i troski o zdrowie. Niektórzy wolą bieganie w pojedynkę ze słuchawkami w uszach, inni budują grupę znajomych i wspólnie pokonują kolejne dystanse. Od kilku lat w Pruszkowie biegacze mogą brać udział w parkrunie. Wystarczy przyjść do parku, stanąć na starcie i ruszyć.

Historia pruszkowskiego parkrunu zaczęła się 8 listopada 2014 roku. Przez kolejne lata w Parku Potulickich, co sobotę, spotykało się kilkadziesiąt (czasami ponad 100, a nawet 200!) osób, które chciały pobiegać. Każdy miał swój cel. Wśród nich: troska o zdrowie, poprawa kondycji czy walka ze słabościami.

Na wszystkich czeka pięciokilometrową trasa, która obejmuje dwie pętle po 2,5 km. Jeśli pogoda nie jest łaskawa, uczestnicy muszą zmagać się z błotem i kałużami. Trasa składa się z kostki, ale są na niej również alejki szutrowe oraz ziemia i żwir.

20 lipca pruszkowscy biegacze świętowali szczególne wydarzenie. Spotkali się na trasie po raz 250. Jak co tydzień otrzymali numer startowy. Problem w tym, że każdy był… taki sam – 250. Nie mogło być inaczej, w końcu była to wyjątkowa okazja. Biegacze pokazali, że są jednością i mają wspólne wspomnienia. Gościnnie na 250. parkrunie pojawił się prezydent Pruszkowa Paweł Makuch.

W annałach historii pruszkowskiego biegu zapisali się Klaudia Wołosiuk oraz Tomasz Kwiatek, którzy triumfowali na trasie. Osiągnęli następujące wyniki – odpowiednio 00:22:28 i 00:19:05.

Pruszkowscy biegacze nie zwalniają tempa. 27 lipca spotkali się po raz 251. i już szykują się na kolejne spotkanie.