Utonęło 6 osób

47

W sobotę utonęły trzy osoby, kolejne trzy w niedzielę. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) alarmuje, aby zachować rozsądek nad wodą.

Anna Adamkiewicz, szef Wydziału Polityki Informacyjnej RCB informuje, że od 1 kwietnia utonęło już 196 osób.

– W weekend w Polsce utopiło się aż 6 osób! Pamiętajcie, że woda, nawet ta z pozoru spokojna, cały czas pozostaje nieprzewidywalnym i niebezpiecznym żywiołem. Dlatego wybierajcie strzeżone kąpieliska i nigdy nie pływajcie po alkoholu – apeluje RCB.

Zasady są naprawdę proste, ale często lekceważone. Wydaje nam się, że potrafimy pływać, więc nic nam nie grozi. Umiejętność jednak nic nie znaczy, jeżeli przy okazji jesteśmy lekkomyślni.

Nie wchodź do wody po alkoholu ani narkotykach. To bardzo częsta przyczyna utonięć, a jeszcze częściej lekceważona.

Nie skacz do wody w nieznanych miejscach. Jeżeli skaczesz, musisz dokładnie wiedzieć, na jakiej głębokości jest dno i jakie ono jest. Z dna może wystawać np. deska lub korzeń. To nierzadko kończy się życiem na wózku lub śmiercią.

Zresztą pływać powinniśmy wyłącznie w wyznaczonych do tego miejscach.

– Najbezpieczniejsza jest kąpiel w miejscach odpowiednio zorganizowanych i oznakowanych, będących pod nadzorem ratowników WOPR lub funkcjonariuszy Policji Wodnej – informuje Państwowa Straż Pożarna. – Bardzo lekkomyślne jest pływanie w miejscach, gdzie kąpiel jest zakazana. Informują o tym znaki i tablice. Nie wolno też pływać na odcinkach szlaków żeglugowych oraz w pobliżu urządzeń i budowli wodnych, czyli mostów, zapór, portów itp.

Nie należy pływać bezpośrednio po posiłku ani wbiegać do wody rozgrzanym.

Nie wypływaj daleko na materacu czy innej dmuchanej zabawce, nie pływaj w czasie burzy, mgły czy przy porywistym wietrze.

Na łódce, kajaku czy rowerze wodnym zawsze bądź w kapoku. Jeżeli organizator np. spływu nie dał ci kamizelki lub kapoka, poproś o niego. To jego obowiązek – i to nie bez powodu. Dziecko musi mieć kamizelkę z kołnierzem, dopasowaną do jego wagi i wzrostu.

– Jeśli twoje dzieci są w wodzie, miej nad nimi ciągły nadzór (na moment nie spuszczaj ich z oka), nawet wtedy, gdy umieją pływać. Jedno zachłyśnięcie może się skończyć utonięciem – apeluje PSP. – Obecność ratowników nie zwalnia rodziców lub opiekunów z obowiązku pilnowania dziecka. Odpowiedzialność za swoje dzieci zawsze ponoszą rodzice.

Woda to żywioł, dlatego nawet do małego stawu czy rzeczki należy podchodzić z dystansem. Zachowując powyższe zasady, unikniemy tragedii.