Grodziskie Wianki

122

W sobotę 22 czerwca na Stawach Walczewskiego odbyło się święto powitania lata.

Przez cały dzień można było opalać się na plaży, popływać na strzeżonym kąpielisku lub pograć w siatkówkę plażową. Natomiast od godziny 14.00 rozpoczęły się warsztaty dla dzieci, podczas których była okazja poznać tajniki ręcznego wyplatania wianków w różnych stylistykach.

Dużo działo się również na estradzie. Teatr Kultureska wystąpił z przedstawieniem dla dzieci „Mapa marzeń”. Dla starszych zespół Ponton Band zaprezentował piosenkę żeglarską, zaś wieczorem odbył się koncert Grodziskiej Orkiestry Rozrywkowej pod dyrekcją Tomasza Kirszlinga. Wieczorem wystąpili finaliści X edycji programu „Mam Talent” – zespół Blueberry Hill Trio, który zagrał muzykę w klimatach rockabilly oraz hillbilly. Występy artystyczne zakończył wieczorny pokaz Teatru Ognia.

Plaża i kąpielisko były tego dnia oblegane

Grodziskim Wiankom towarzyszyła również niezwykle widowiskowa atrakcja, jaką jest Holi – święto kolorów. Zwyczaj ten wywodzi się z hinduskiej tradycji świętowania radości i wiosny. Tradycja obsypywania się kolorowymi proszkami holi rozprzestrzeniła się w ostatnich latach w wielu rejonach Europy i Ameryki Północnej jako święto miłości i kolorów wiosny. Również w Polsce od kilku lat zwyczaj ten popularyzuje się w ogromnym tempie, dając mnóstwo radości uczestnikom w każdym wieku. Święto kolorów towarzyszy również Grodziskim Wiankom i jest to po prostu szaleńcza zabawa w rytm muzyki didżeja. Uczestnicy bawią się, posypując proszkiem w jaskrawych barwach, a kiedy pojawia się ktoś „bezbarwny” – natychmiast pozostali dekorują go kolorami. Nawet mały piesek, który przyszedł jako czarno-brązowy, wyszedł w niespotykanej kolorystyce fioletowo-zielono-pomarańczowej.

Grodziski ZWiK serwował sodówkę (z sokiem lub bez) prosto z saturatora, który był hitem w czasach PRL

Proszek używany podczas zabawy wytwarzany jest z talku, mąki kukurydzianej i naturalnych barwników i – jak zapewniają organizatorzy – jest absolutnie nieszkodliwy dla zdrowia i łatwo się zmywa, nie zabarwiając skóry. Jest to jednak zabawa wyłącznie dla mieszkańców, ponieważ tacy pasażerowie raczej nie zostaną wpuszczeni do pociągu czy autobusu. Do samochodu taty chyba również nie.

Tegoroczne Wianki udały się bardzo. Dopisała pogoda, która jest chyba najważniejsza dla imprez plenerowych. Ciepło, woda i perspektywa zbliżających się wakacji – czego więcej potrzeba do szczęścia?