Obowiązkowo w garniturze

50

Strój, a właściwie odpowiedni strój stał się przedmiotem dyskusji w Pruszkowie. Wszystko przez prezydenta Pawła Makucha i jego bluzę. Wygląda na to, że bez garnituru ani rusz.

Prawdziwy mężczyzna musi być elegancki. Zwłaszcza, jeśli jest reprezentantem danej społeczności i dba o jej interesy. Niektórzy narzekają, że po ośmiu godzinach w garniturze najchętniej wskoczyliby w dres. Czasami trzeba po prostu wystąpić na luzie. Są sytuacje formalne, w których obowiązuje określony ubiór, ale bywają i takie, że schludny i sportowy styl w niczym nie przeszkadza. Prezydent Paweł Makuch spotkał się jednak z uwagami na temat swojego ubioru. Podczas jednego z seansów kina letniego wystąpił w bluzie. – Tych Państwa, którzy poczuli się urażeni tym, że rozdawałem im pizzę ubrany w bluzę, a nie garnitur, serdecznie przepraszam – napisał w mediach społecznościowych prezydent Makuch. – Przyznam się też Państwu, że po pracy, w ciepłe dni, wychodząc z rodziną na spacer lub jeżdżąc na rowerze, zdarza mi się ubrać w koszulkę i krótkie sportowe spodnie, co okazało się, czyni mnie abnegatem modowym – dodał.

… a tu na rowerze.
Fot. Paweł Makuch Facebook

Prezydent Pruszkowa w nietypowy sposób postanowił przedstawić możliwe wykorzystanie garnituru. Urządził sesję fotograficzną, w której pozuje w różnych sytuacjach. W garniturze na bieżni w pozycji startowej, na rowerze, z kosiarką i z łopatą, czy w koszuli i krawacie z piłką do kosza. Ktoś podrapie się po głowie i zapyta – o co chodzi? Zdaje się, że prezydent postanowił się zastosować do konieczności obecności w garniturze w każdej sytuacji. Całą sprawę potraktował z humorem. – Życzę wszystkim sporo dystansu do siebie, dużo uśmiechu – skwitował prezydent Makuch.

Moda to temat, który budzi różnorakie dyskusje. Czasami stój potrafi zadziwić, bywa, że zapiera dech w piersiach. Elegancja od zawsze była ceniona. Najistotniejsze w tym wszystkim jest chyba to, żeby wszystko było robione ze smakiem. Na rowerze można w garniturze i na sportowo – jak kto woli.