Nie bój się swojego psa

10

W dobie powszechnego zagrożenia łatwo zarazić się nie tyko chorobą, ale również lękiem. Strach to dobry motywator do praktykowania właściwych zachowań. Nie wszystkie lęki są jednak racjonalne.

Niedawno media społecznościowe obiegła elektryzująca wiadomość: ludzie w panice przed nowym wirusem porzucają lub usypiają domowe zwierzęta! Na szczęście informacja okazała się fałszywą plotką, jednak wiele osób wciąż ma wątpliwości – czy nasz pies lub kot może nas zarazić?

Z pomocą przychodzą eksperci, którzy pomogą nam zachować spokój i nie obawiać się swojego czworonożnego przyjaciela. Światowa Organizacja Zdrowia wydała w tej sprawie komunikat.

– Nie ma żadnych dowodów na to, aby zwierzęta domowe były w stanie zarazić człowieka koronawirusem SARS-CoV-2 – czytamy na stronach WHO. – Choroba COVID-19 przenosi się drogą kropelkową, głównym źródłem zakażeń są kichający i kaszlący chorzy. Ryzyko występuje również w sytuacji rozmowy z chorym w bliskiej odległości. Dwa znane przypadki zachorowań psów w Hong Kongu nastąpiły wskutek transmisji wirusa z człowieka na zwierzę.

W sukurs specjalistom z WHO przychodzi również Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy Weterynarii (American Veterinary Medical Association – AVMA). – Wirusowi łatwiej przetrwać na gładkich powierzchniach. Porowate materiały, takie jak sierść zwierzęcia, utrudniają patogenom przenoszenie – uspokaja Gail Golab, dyrektor weterynaryjny AVMA.

Jak więc widać, nie musimy się obawiać ryzyka zakażenia ze strony naszych zwierzaków. Wręcz przeciwnie – szczekające czy miauczące towarzystwo może być bardzo pomocne w zachowaniu higieny psychicznej w sytuacji odosobnienia. Zwierzę w domu jest świetnym kompanem i dostarcza nam rozrywki. Dodatkowo obowiązki związane z troską o czworonoga pomagają zachować rutynę, która z kolei daje nam poczucie bezpieczeństwa w trudnych czasach. Jeśli nie mamy zwierzaka, to dobry moment na rozważenie adopcji.

– W tej chwili z przyczyn oczywistych nie umożliwiamy wolontariuszom wyprowadzania psów na spacery, ale jak najbardziej wciąż prowadzimy adopcje – informuje nas Monika Siatkowska, kierownik schroniska dla bezdomnych zwierząt w Milanówku. Aby umówić się na adopcję, należy wcześniej skontaktować się telefonicznie ze schroniskiem.

Na nowy dom czeka obecnie kilkudziesięciu psich i kocich lokatorów milanowskiego schroniska. Jeśli jednak z różnych powodów nie możemy zaprosić do domu kudłatego przyjaciela, zawsze możemy wspomóc zwierzaki wirtualnie lub materialnie. Jakie są najpilniejsze potrzeby?

– Karma, sucha i mokra – podpowiada Monika Siatkowska. – Kolejną ważną potrzebą są preparaty na kleszcze. Ze względów bezpieczeństwa nie przyjmujemy aktualnie koców czy ręczników.

Jeśli chcemy wspomóc bezdomniaki bez wychodzenia z domu, możemy również objąć psa lub kota adopcją wirtualną, zasilając konto schroniska comiesięczną wpłatą. Wystarczy wejść na stronę internetową schroniska, wybrać zwierzaka, a następnie wysłać e-mail na adres , podając imię pupila, którym chcemy się wirtualnie zaopiekować oraz podać swoje dane kontaktowe. Średnie miesięczne utrzymanie zwierzęcia to koszt ok. 40 zł, ale wysokość wpłaty, jaką zdecydujemy się uiszczać, jest oczywiście dobrowolna.