Skrzyżowanie czy zalew?

0
424
Reklama

Skrzyżowanie ulic Natalińskiej i Karolińskiej usytuowane jest w zagłębieniu wynikającym z  ukształtowania terenu. Powoduje to duże utrudnienia dla kierowców.

W obniżeniu, w którym znajduje się to ruchliwe skrzyżowanie, nawet po krótkotrwałych i niezbyt intensywnych opadach, gromadzi się spływająca woda, tworząc wprawdzie malownicze, ale uciążliwe rozlewisko. Samochody niczym amfibie dzielnie prą do przodu, zostawiając za sobą trójkątny kilwater. Nieco bardziej zmyślni kierowcy jadą niekiedy „pod prąd”, wybierając wyżej położony pas, dzięki temu jadą – a może płyną? – z mniejszym zanurzeniem.

Władze Brwinowa znane są z dużej wrażliwości na tego typu przeciwności natury i w mniej eksponowanych miejscach wykonują odwodnienia, dlatego postanowiliśmy wyjaśnić tę sprawę w Urzędzie Gminy. Okazuje się, że sytuacja jest znana, ale problem jest dość skomplikowany. Ulica Natalińska jest drogą wojewódzką nr 720. W drodze tej, w rejonie omawianego skrzyżowania, znajdują się studzienki odprowadzania wód opadowych, które podziemnym kanałem odprowadzane są do zbiornika na terenie Toeplitzówki. Kanał odprowadzający wodę jest niestety gdzieś uszkodzony i nie odprowadza wody skutecznie. Gmina gotowa byłaby wykonać niezbędne prace zmierzające do jego udrożnienia, na to jednak nie zgadza się właściciel działki, przez którą przechodzi odwodnienie. Wprawdzie na terenie tej działki znajdują się tylko dwie zrujnowane już szklarnie, ale zgody na wejście ekip nie ma.

Nadzieja na skuteczne wykonanie odwodnienia skrzyżowania jednak jest, aczkolwiek w nieco inny sposób. W przyszłym roku przy tym skrzyżowaniu powstanie parking w systemie Park&Ride. Podczas prowadzenia tej inwestycji będzie sposobność, aby wykonać również nowy system odwodnienia. Do tego czasu kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość.

Reklama
Reklama