Oddziały covidowe w szpitalach

0
1505
Reklama

Liczba tzw. „covidowych” łóżek w szpitalach wojewódzkich topnieje w oczach. Minister zdrowia podjął decyzję o utworzeniu specjalnych oddziałów w szpitalach powiatowych.

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa staje się coraz poważniejsza. Spośród 19 610 łóżek przeznaczonych dla pacjentów chorych na COVID-19 zajętych jest już ponad 12 tysięcy. Równie źle wygląda kwestia respiratorów – obecnie dostępna jest już tylko jedna trzecia wszystkich urządzeń przygotowanych dla pacjentów covidowych.

Wymykająca się spod kontroli sytuacja zmusiła resort zdrowia do podjęcia ważnych kroków. Budowa pierwszego szpitala polowego na Stadionie Narodowym dobiega końca. Wkrótce ma powstać kolejny. Niedawno krążyły pogłoski, jakoby łóżka miały stanąć w nadarzyńskim Ptak Warsaw Expo. Ostatecznie jednak zdecydowano się na hale wystawowe przy ul. Prądzyńskiego w Warszawie. Jednocześnie minister zdrowia ogłosił niedawno plany przekształcenia niektórych szpitali powiatowych w placówki jednoimienne. W przypadku Pruszkowa mowa tu o Szpitalu Kolejowym. Na tym jednak nie koniec – zarówno Szpital Powiatowy na Wrzesinie, jak i Szpital Zachodni w Grodzisku mają już gotowe oddziały zakaźne, stworzone z myślą o pacjentach z COVID-19. W obu placówkach trwa właśnie rekrutacja – poszukiwani są lekarze interniści i anestezjolodzy, pielęgniarze i pielęgniarki oraz ratownicy medyczni.

Szpitale powiatowe to nie wszystko. Kolejnym krokiem resortu zdrowia będzie nawiązanie współpracy z placówkami prywatnymi. W wyniku rozmów z sektorem prywatnym, baza łóżek na cele „covidowe” powiększy się o 1046 łóżek z personelem medycznym. To realne wsparcie 18 prywatnych szpitali – tłumaczył podczas ubiegłotygodniowej konferencji minister Adam Niedzielski.

Jednak – jak słusznie zauważają dyrektorzy szpitali – same łóżka nie leczą. Coraz większym problemem stają się braki personalne. Minister zapowiedział podwojenie wynagrodzeń dla personelu zaangażowanego w walkę z koronawirusem. Do placówek medycznych mają również zostać skierowani żołnierze, którzy będą obsługiwać punkty testowe. Dzięki temu pracujący w punktach medycy będą mogli wrócić do łóżek pacjentów.

Reklama

Na ile zapowiedziane kroki okażą się wystarczające? Trudno przewidzieć. Wielu ekspertów mówi jednak zgodnie: zbyt mało, zbyt późno.

Czytaj również: Nauczanie zdalne również w podstawówkach

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj