List z samorządu

94

Nadarzyńscy samorządowcy wystosowali list do premiera Mateusza Morawieckiego i wojewody Konstantego Radziwiłła. Oczekują odpowiedzi na pytania związane z wyborami.

Upór władz centralnych w dążeniu do organizacji wyborów prezydenckich zgodnie z zaplanowanym terminem wywołuje napięcie na niższych szczeblach. To na samorządach bowiem spoczywa główny ciężar organizacji wyborów. Trzeba m.in. zrekrutować i przeszkolić członków komisji wyborczych. W gminie Nadarzyn to ponad 100 osób. W całym kraju – ćwierć miliona. Wójt Dariusz Zwoliński, w imieniu swoim, pracowników Urzędu Gminy i gminnych radnych wystosował list do KPRM i wojewody mazowieckiego. Podkreśla wątpliwości i obawy związane z logistyką przeprowadzenia wyborów w warunkach panującej epidemii. Podnosi również kwestie bezpieczeństwa osób zasiadających w komisjach, które należy wyposażyć w środki ochrony osobistej, takie jak maski, rękawiczki, kombinezony i środki odkażające. – W grę wchodzą, w przypadku naszej gminy, środki ochronne dla ponad 100 osób, co daje kilkaset zestawów potrzebnych podczas wyborów i poprzedzających je szkoleń oraz liczenia kart wyborczych przed i po wyborach. Gmina zwróciła się już ponad dwa tygodnie temu do wojewody mazowieckiego oraz Ministra Zdrowia o sprzęt ochrony osobistej dla lokalnych służb, w tym przede wszystkim dla: Ochotniczej Straży Pożarnej, Straży Gminnej, Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, Ośrodków Zdrowia. Do tej pory nie otrzymaliśmy nawet jednej pary jednorazowych rękawiczek. Próby zakupu sprzętu za własne pieniądze z powodu niedostępności takowego na rynku wiążą się z dużymi trudnościami i dopiero za 4-5 dni otrzymamy pierwszą partię masek ochronnych. Wątpliwe aby przed wyborami można było wyposażyć wszystkie komisje w potrzebny sprzęt – piszą przedstawiciele władz Nadarzyna. Podkreślają również konieczność dezynfekcji po zakończeniu głosowania lokali wyborczych umiejscowionych w placówkach oświatowych. To wiąże się z dodatkowymi, niemałymi kosztami. Problematyczne jest również powołanie i przeszkolenie członków komisji wyborczych.

Same znaki zapytania

Ilość niewiadomych w procesie organizacji wyborów skłoniła władze Nadarzyna do wystosowania szeregu pytań. – Co, jeśli przed samymi wyborami z powodu zarażenia się dwóch, trzech członków komisji zostaną poddani kwarantannie członkowie wszystkich komisji? Skąd wziąć z dnia na dzień odpowiednią liczbę przeszkolonych osób? Co, jeśli przed wyborami zarażeni lub poddani kwarantannie zostaną pracownicy urzędu gminy odpowiedzialni za przygotowanie lokali wyborczych, a praca całego urzędu gminy zostanie sparaliżowana? Przerabiamy to w tej chwili na przykładzie szpitali, komisariatów policji, czy właśnie urzędów. Jak zorganizować głosowanie osób przebywających na kwarantannie? Pomysł prezesa partii rządzącej o bezpiecznym chodzeniu z urną po domach pozostaje nierealny, a wręcz niedorzeczny. Co zrobić jeśli z powodu wykrycia koronawirusa placówka, w której mieści się lokal wyborczy zostanie poddana kwarantannie na dzień przed głosowaniem? A jeśli będzie to dotyczyło 2-3 lokali naraz? W jaki sposób przeprowadzić bezpiecznie głosowanie? Jak bez możliwości uniknięcia bliskiego kontaktu pobrać kartę do głosowania, potwierdzić jej odbiór? Czy każdy wyborca na czas głosowania otrzyma maseczkę i rękawiczki ochronne? Jak bezpiecznie przeprowadzić liczenie głosów? Karty przechodzą przez wiele rąk, praca przez wiele godzin bez odpoczynku, w stroju ochronnym, jest praktycznie – nawet dla młodych i silnych ludzi – niewykonalna. Kto będzie wyposażał mężów zaufania komitetów wyborczych w stroje ochronne? – pytają samorządowcy. – Kto pragnie pokoju, nich się gotuje do wojny. Niestety jesteśmy obecnie w „stanie wojny”, do której przystąpiliśmy nieprzygotowani. Wybory 10 maja i próby dalszego brnięcia w ten temat tylko mogą naszą sytuację pogorszyć – kwituje wójt Dariusz Zwoliński, który sam niedawno musiał poddać się kwarantannie po tym, jak u jego syna wykryto koronawirusa.

Pytania samorządowców nie są bezpodstawne. Szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę doświadczenia z zagranicy – kilka tygodni temu we Francji przeprowadzono wybory, po których liczba zakażeń COVID-19 znacznie wzrosła, zwłaszcza wśród członków komisji i wolontariuszy pracujących przy organizacji.