Kontrola w CKiS

82

Kontrola w Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie. Wokół działalności spółki narodziło się wiele wątpliwości. Wyniki kontroli mają dać odpowiedzi na kluczowe pytania.

Obiekt Centrum Kultury i Sportu mieszczący się przy ul. Bohaterów Warszawy 4 oddano do użytku w 2017 roku. Oficjalne otwarcie nastąpiło w czerwcu 2018 roku. Nie brakowało dyskusji, że obiekt jest zbyt duży, a wiele powierzchni nie zostało zagospodarowanych. Mieszkańcy mieli również uwagi co do wyglądu budynku.

W Centrum mieszczą się siedziby m.in. Miejskiego Ośrodka Kultury czy zespołu Pruszkowiacy. Zlokalizowano tam również kino i teatr. Pod zarządem spółki znajdują się hala sportowa oraz stadion piłkarski. Nie brakuje ciekawych atrakcji, np. ścianka wspinaczkowa.

Nieco ponad rok po rozpoczęciu działalności Centrum Kultury i Sportu zostało poddane kontroli. Pojawiły się nieścisłości w funkcjonowaniu spółki, w związku z czym prezydent Paweł Makuch powołał zespół kontrolny. Priorytetem jest wyjaśnienie różnicy w kapitale zakładowym w wysokości ponad 14 mln zł, co wykrył biegły rewident. Podczas powołania spółki wpisana w akcie założycielskim wartość kapitału podstawowego rożni się od majątku Miejskiego Zarządu Obiektów Sportowych wniesionego do CKiS. Druga sprawa to zastrzeżenia, co do wyboru prezesa CKiS.

Zespół kontrolny miał zakończyć pracę 12 lipca, ale tak się nie stało. Powód? – W związku z niedostarczeniem przez spółkę niezbędnych dokumentów do przeprowadzenia i zakończenia pracy w wyznaczonym terminie, na prośbę zespołu przedłużyłem czas i nowy termin zakończenia prac został wyznaczony na piątek 19.07.2019 r. – poinformował prezydent Pruszkowa Paweł Makuch.

Krytycznie do działalności Centrum odniósł się wiceprezydent Konrad Sipiera, który chciałby, żeby obiekt służył jak najlepiej mieszkańcom. – Byliśmy dzisiaj (12 lipca – red.) w budynku Centrum Dziedzictwa Kulturowego, którym do niedawna zarządzała pani Anna Dudziec, prezes Centrum Kultury i Sportu, spółki powołanej do życia przez poprzednie władze Pruszkowa. Oglądaliśmy ogromne powierzchnie, których nie udało się wynająć pani prezes, ani też – i to jest bardziej istotne, odpowiednio zaprojektować i dopilnować przed oddaniem do użytku tego obiektu poprzednim władzom Pruszkowa – napisał wiceprezydent Sipiera w mediach społecznościowych. – Byliśmy tu dzisiaj, by wspólnie zastanowić się nad dalszym losem tego obiektu, by go ożywić i jako funkcjonalne wnętrze oddać na nowo mieszkańcom – dodał.