Konopie zamiast psa

31

Niecodzienna interwencja strażników miejskich w Milanówku.

Na początku sierpnia wolontariusze Fundacji Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt VIVA! poprosili funkcjonariuszy straży miejskiej o pomoc. Wolontariuszki fundacji otrzymały zgłoszenie w sprawie znęcania się nad zwierzęciem przez mieszkańca jednego z milanowskich bloków. Wielokrotne próby kontaktu z podejrzanym o znęcanie nie przynosiły skutku, dlatego konieczne było zwrócenie się o pomoc do straży miejskiej. W większości przypadków interwencja funkcjonariuszy przynosi pożądany skutek. Obecność strażników gwarantuje ponadto obiektywność przeprowadzonej interwencji oraz znacznie przyspiesza zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji potwierdzającej bądź wykluczającej znęcanie się nad zwierzęciem.

Patrol, który przyjechał na miejsce, również bezskutecznie próbował skomunikować się z mieszkańcami lokalu. Ponieważ mieszkanie znajdowało się na parterze bloku, funkcjonariusze postanowili poszukać innej możliwości sprawdzenia sytuacji. Przez przyblokowy ogródek weszli na balkon mieszkania, na którym zauważyli otwarte drzwi, które jednak były zabezpieczone kratą. Jakież było zdziwienie strażników, kiedy na balkonie zauważyli przydomową uprawę konopi. Ponieważ charakter interwencji zmienił się diametralnie, strażnicy wezwali policję i dalsza interwencja przebiegła już o wiele skuteczniej.

Jak się okazało w trakcie dalszych działań kontrolnych, pies właściciela lokalu był w dobrym stanie, a podejrzenie o znęcanie się nad nim było prawdopodobnie bezzasadne. Niestety kłopoty właściciela lokalu dopiero się zaczęły, ponieważ policjanci zabezpieczyli rośliny i wszczęli w tej sprawie osobne postępowanie.

Gdyby „plantator” konopi wiedział jak sprawy się potoczą, zapewne wpuściłby wolontariuszy i byłoby po sprawie. Czasami warto być bardziej otwartym.