Komisja: zawinił dróżnik

63

Zakończyły się prace komisji badającej przyczyny incydentu na przejeździe kolejowym w Parzniewie.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 7 sierpnia ok. 10.00. Pociąg pendolino wjechał z dużą prędkością na przejazd przy otwartych szlabanach. Samochody na przeprawie dzieliło od składu zaledwie kilka centymetrów, tylko cudem nie doszło do tragedii. Sprawą incydentu zajęła się spółka PKP PLK SA, która powołała specjalną komisję do ustalenia okoliczności zdarzenia. W trakcie badań rozmawiano ze świadkami oraz sprawdzano sprawność urządzeń sterowania ruchem. Zespół właśnie zakończył prace. Okazuje się, że zawiódł czynnik ludzki.

– Przyczyną incydentu z sierpnia tego roku na przejeździe kolejowo-drogowym w Parzniewie był błąd dróżnika. Dróżnik został odsunięty od czynności służbowych – przekazał Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK i dodał, że sprawa została szczegółowo omówiona na szkoleniach pracowników z zakresu bezpieczeństwa. –  Ta grupa osób przechodzi także co roku cykliczne szkolenia i pouczenia. Ponadto prowadzone są dzienne i nocne kontrole pracy. Zarządca infrastruktury podejmuje wszystkie możliwe działania, by pracownicy byli właściwie przygotowani do pełnienia obowiązków.

Choć liczba przejazdów kolejowo-drogowych w Polsce maleje, rokrocznie na torach wciąż dochodzi do kilkuset wypadków i kolizji. Sprawcami większości z nich są kierowcy, rowerzyści i piesi, którzy nie zachowują ostrożności podczas przecinania szlaku kolejowego. Jak podaje Urząd Transportu Kolejowego, w 2018 r. doszło do 639 wypadków, w tym 4 poważnych. W ok. 13% przypadków wina leżała, jak w przypadku zdarzenia w Parzniewie, po stronie kolei – zawiodła infrastruktura lub ludzie.

Fot. PKP PLK SA

W ubiegłym roku spółka PKP PLK oznakowała wszystkie przejazdy kolejowe żółtymi naklejkami, zawierającymi informacje ratujące życie. Na każdej nalepce podany jest indywidualny numer przejazdu, numer alarmowy i numery telefonów do służb technicznych. Jeśli zauważymy niebezpieczną sytuację w rejonie przejazdu, należy zadzwonić pod numer 112, podać numer przejazdu i opisać sytuację. W ciągu pierwszego roku funkcjonowania żółtej naklejki, 165 razy wstrzymano ruch kolejowy, dzięki czemu udało się zapobiec tragediom.

Sytuacje takie jak ta w Parzniewie stanowią dobitne przypomnienie, że należy zachować ostrożność za każdym razem, gdy przecinamy tory. Nawet jeśli przejazd jest strzeżony, zwykły błąd lub nieuwaga może doprowadzić do katastrofy.