Brak nowych zadań

88

Nadzwyczajna sesja Rady Miasta Pruszkowa obfitowała w dyskusje na temat wieloletniej prognozy finansowej. Radni zagłosowali przeciw wprowadzeniu nowych zadań do dokumentu.

W ubiegłą środę w jednej z sal Urzędu Miasta spotkali się radni, władze miasta i mieszkańcy. O zwołanie sesji wnioskował prezydent Paweł Makuch. Jednym z punktów było podjęcie uchwały w sprawie wprowadzenia zmian w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2019-2033. We wspomnianym punkcie znalazł się również wniosek o niewpisywanie nowych zadań do dokumentu. – Jeśli państwo nie przyjmą tego projektu wieloletniej prognozy finansowej, w budżecie na 2020 r. nie znajdą się takie inwestycje jak przebudowa targowiska miejskiego przy ul. Komorowskiej, przebudowa ul. 3 Maja (od torów PKP do ul. Ciechanowskiej – przyp. red.). Wydaje mi się, że to też jest dosyć istotna inwestycja, która mogłaby się rozpocząć w roku 2020 od projektowania i moglibyśmy ją w tym momencie rozpisać w czasie. Tak jak ul. Stalowa, zrealizowana w kilka miesięcy. Ul. 3 Maja również na takie nakłady inwestycyjne zasługuje. Budowa bardzo istotnej dla Malich ul. Dolnej, od torów WKD do Al. Jerozolimskich, w kontekście przyszłorocznej inwestycji, która znajdzie się w projekcie budżetu. Chodzi o łącznik ul. Dolnej z ul. Piastowską – przedstawiał Konrad Sipiera, zastępca prezydenta Pruszkowa. – Również do budżetu na 2020 r. planowaliśmy przebudowę ul. Lipowej, od ul. Kraszewskiego do skweru ZTL Pruszkowiacy. Było wiele wniosków mieszkańców z tego rejonu, aby upłynnić ruch, zwiększyć ilość miejsc parkingowych. To zadanie również nie znajdzie się w tym budżecie. Przed nami bardzo ważna inwestycja – budowa wiaduktu w ciągu ul. Grunwaldzkiej. Dlatego tutaj również chcieliśmy wprowadzić do wieloletniej prognozy finansowej zadanie, które umożliwiłoby nam rozbudowę infrastruktury drogowej i właśnie ul. Grunwaldzkiej – dodawał.

Wiceprezydent Sipiera wspomniał również o planach budowy nowej siedziby urzędu. – Jeszcze jeden przykład. Dla niektórych jest to na pewno temat kontrowersyjny, natomiast odważne decyzje w pewnym momencie trzeba podejmować. Pięknym przykładem, jak potrzebna jest nowa siedziba Urzędu Miasta, są warunki, w jakich dziś się spotykamy. Pomijam to, że my i państwo radni siedzimy jak siedzimy, ale mieszkańcy nie mają w tym momencie możliwości, aby zasiąść w godnych warunkach i przysłuchiwać się sesji. Mamy budynek, który jest z lat 40., sklejony z dwóch budynków. Nigdy nie będzie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Budynek z archiwum, które jest zalewane co jakiś czas. W zaleceniach kontrolnych ma demontaż balkonów, termomodernizację, wymianę i naprawę dachu. Były plany i przymiarki, żeby przenieść ten budynek do Centrum Dziedzictwa Kulturowego, natomiast po rozmowach i dokładnym zweryfikowaniu tych możliwości odstąpiliśmy od tego. Doprowadzilibyśmy do sytuacji, że Urząd Miasta mieściłby się w budynku, który nie jest do tego przystosowany – przedstawiał sytuację Konrad Sipiera. Należy dodać, że nowy urząd miałby znaleźć się nieopodal istniejącego budynku.

Plany to jedno, a rzeczywistość to drugie. Radni wyrazili swoje zdanie na temat przedstawionych propozycji. Nie wszystkim się one spodobały. – Na dzień dzisiejszy żaden z radnych nie zna założeń budżetowych na rok 2020. Przed nami leży katalog inwestycyjny, który prawdopodobnie w 100% będzie odbiciem tego, co będzie wpisane w budżecie inwestycyjnym. Przynajmniej z tych zadań, które są wymienione na 2020 r. – mówił radny Karol Chlebiński. – My tutaj widzimy kawałek budżetu. Nie widzimy nakładów, które będziemy musieli ponieść na oświatę – zaznaczał.

Radni zwracali uwagę, że ważniejsze niż budowa nowej siedziby urzędu może być uwzględnienie innych potrzeb mieszkańców. Jako przykład podawano inwestycje oświatowe w postaci budowy przedszkoli. Głos w sprawie zabrał prezydent Paweł Makuch. – To, co znajdzie się w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2019-2033, to są pewnego rodzaju plany, nad którymi będziemy dyskutować. Ktoś powie: budowa nowej siedziby Urzędu Miasta. Drodzy państwo, my musimy w ciągu wieloletniej prognozy, do 2033 roku, dojrzeć do tej decyzji – wyjaśniał prezydent Pruszkowa. – Musimy gdzieś zarysować pewnego rodzaju realia, że coś takiego może w naszym mieście powstać – podkreślał Paweł Makuch i zwracał uwagę na możliwość modyfikacji. – Przyjmując budżet i wieloletnią prognozę finansową, można w ciągu roku budżetowego robić zmiany – mówił prezydent miasta Pruszkowa.

Ostatecznie radni opowiedzieli się przeciw wprowadzeniu nowych zmian do wieloletniej prognozy finansowej. 12 było przeciw, 9 za, zaś jedna osoba wstrzymała się od głosu.