Bezpłatna sterylizacja i kastracja

764

Jedną z metod walki z bezdomnością zwierząt jest sterylizacja i kastracja zwierząt. Gmina Nadarzyn przeznaczyła na ten cel dodatkowe środki.

Zapewnienie schronienia bezdomnym zwierzętom, głównie psom i kotom, wiąże się z wydatkowaniem znacznych środków z budżetu gminy. Znacznie bardziej efektywną metodą jest zapobieganie nadmiernemu rozmnażaniu naszych podopiecznych poprzez ich sterylizację i kastrację. Mając to na uwadze, wójt gminy Nadarzyn podjął decyzję o przeznaczeniu dodatkowych środków na sterylizację i kastrację psów i kotów na terenie gminy. Dla mieszkańców gminy posiadających Kartę Nadarzyniaka zabiegi te przeprowadzane są całkowicie bezpłatnie.

Zabiegi będą przeprowadzane w placówkach:

Centrum Weterynaryjne Marcin Szulc przy ul. Warszawskiej 11 w Nadarzynie;

Przychodnia weterynaryjna Vetica przy ul. Rolnej 103 w Kajetanach;

Przychodnia dla zwierząt Nadarzyn przy ul. Mszczonowskiej 20 w Nadarzynie.

Każdy poddany zabiegowi zwierzak przy kastracji zostanie obligatoryjnie zaczipowany.

Mieszkańcy nie posiadający Karty Nadarzyniaka będą mogli przeprowadzić zabieg z dofinansowaniem w wysokości 50%. Koszt wykonania zabiegu z 50% dofinansowaniem kształtuje się następująco:
sterylizacja kotki – 125 zł;
kastracja kota – 70 zł;
sterylizacja suki do 10 kg – 150 zł;
sterylizacja suki 10-25 kg – 200 zł;
sterylizacja suki >25 kg – 250 zł;
kastracja psa do 10 kg – 100 zł;
kastracja psa 10-25 kg – 150 zł;
kastracja psa >25 kg – 200 zł.

Niechciany miot to kłopot dla właściciela, który nie jest w stanie zapewnić opieki każdemu ze szczeniąt czy kociąt. Maluchy są często porzucane i później mnożą się bez żadnej kontroli, dalej powiększając grono bezdomnych zwierząt. Te trafiają na ogół do schronisk, trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że możliwości takich placówek są dość ograniczone, a warunki, w jakich zwierzęta tam przebywają, są dość spartańskie. Jeżeli mają szczęście, trafią do człowieka, który się nimi zaopiekuje. Niestety, ilość zwierząt w schroniskach jest dużo większa niż liczba chętnych do tego, by je przygarnąć.

Czy nie bardziej humanitarne jest zapobieganie ich niekontrolowanemu rozmnażaniu? Zwłaszcza, gdy możemy to zrobić bezpłatnie? Odpowiedź jest chyba oczywista.